Menu
menu      Strona Główna
menu      tłumacz niemiecki Translator niemiecki
menu      tłumacz elektroniczny niemiecko polski
menu      tłumacz elektroniczny polsko-rosyjski
menu      Tłumacz internetowy język niemiecki
menu      tłumacz internetowy niemiecko-polki
menu      Tłumacz komputerowy online francuski
menu      tłumacz niemiecko polski techniczny
menu      tlumacz onet ang pl
menu      Tłumacz online grecki polski
menu      tłumacz online język holenderski
menu      tłumacz polsko angielski dep
menu      tłumacz polsko angielski onlline
menu      tłumacz polsko angielski-oprogramowanie
menu      Tłumacz polsko hiszpański zdania
menu      tłumacz polsko-niemiecki.pl
  • pawel stary telefon
  • kodeki;do;rmvb;do;sciagniecia
  • urzadzanie;kawalerki
  • uzywany wozek widlowy rak
  • konstruktor i deas catia
  • Czytasz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: Tłumaczenia językowe norweski





    Temat: [gdzie] tłumacz języka norweskiego.
    [gdzie] tłumacz języka norweskiego.
    Witam
    Moze ktos z grupowiczów wie czy w Białymstoku pracuje tłumacz jęz.
    norweskiego?
    pozdrawiam!



    Temat: Wasza droga do języka norweskiego.
    Ja jestem w Norwegii osiem lat i chodziłam na kursy różne , różniste. Edukację
    zakonczyłam cztery lata temi gdy okazało się ze teoretycznie mam prawo do
    darmowej nauki norweskiego natomistaw Oslo jest na multum cudzoziemców
    jestczterdzieści miejsc na kursach na moim poziomie.
    Oczywiście że mogłabym pójśc na kursy płatne ale wolałam pójśc na kurs zawodowy
    z Aetat gdzie rzeczywiście nauczyłam się sporo norweskiego.
    W twj chwili koledzy zfabryki twierdzą że mówie nieźle , ja potrafię poruszać
    się w norweskim ale mam rózne dziwne dziury językowe. Rozmawiam po norwesku
    tylko w pracy więc znam dobrze język zawodowy , umiem prowadzić miłe rozmowy o
    wodzie i pogodzie ale czasem brakuje mi słów. Jestem za leniwa żeby korzystać ze
    słownika więc tłumaczę opisowo:)))
    Kran





    Temat: Praca dla tłumaczy j. skand.
    Praca dla tłumaczy j. skand.
    Zapraszam wszystkich zainteresowanych tłumaczy języków skandynawskich do
    odwiedzenia mojej strony www
    i wypełnienia formularza.
    Liczę na nawiązanie miłej i owocnej współpracy.
    Pozdrawiam serdecznie
    Joanna Sawicz - Oleszczuk
    tłumacz przysięgły języka norweskiego




    Temat: Nagroda Gęsi
    > Nie wiem, czy to ma jakies znaczenie, ale zwrocilam uwage, ze
    > przeklady ksiazek z jezyka np norweskiego czy szwedzkiego
    > sa dla mnie o wiele lepsze niz z angielskiego.

    Za tłumaczenia z angielskiego bierze się mnóstwo osób, którym się wydaje, że to
    "łatwy" język. Tymczasem jest on szalenie podstępny. Byłam dawno temu na
    wykładzie Roberta Stillera, który mówił o niekompatybilności - jakbyśmy to dziś
    określili - angielskiego z polskim, i o tym, że z francuskiego lub niemieckiego
    łatwiej się na polski przekłada.
    Poza tym tłumaczy języków skandynawskich jest w Polsce niewielu, a ci, którzy
    tłumaczą książki, są zapewne hobbystami w swoim fachu i dopracowują to, co robią.



    Temat: apostille stempel
    apostille stempel

    Jak to jest z apostile stempel??
    MUsze przetlumaczyc z jezyka norweskiego na polski akt urodzenia
    mojej corki.( mam zlozyc w polskim urzedzie)
    jest tam rowniez apostille stempel w jezyku angielskim i norweski
    tlumacz
    przysiegly twierdzi ze nie moze przetlumaczyc tego stempla. Nie
    wiem, czy mam wysylac do angielskiego tlumacza czy moze ( jak juz
    slyszalam od innych)
    taki stempel jest miedzynarodowy i zrozumialy dla
    wszystkich wiec tlumaczyc na jezyk polski juz nie trzeba.
    Wiecie cos?



    Temat: język norweski
    język norweski
    Szukam tłumacza języka norweskiego,czy w Białymstoku ktoś może mi pomóc



    Temat: PIELĘGNIARZ - Szukam pracy za granicą
    Niestety, musze Cie zmartwic.
    Aby pracowac jako pielegniarz w Norwegii, musisz mowic po norwesku.
    Specyfika tej pracy sprawia, ze nieznajomosc jezyka w kontaktach i
    pielegnowaniu pacjentow, moze miec fatalne konsekwencje.
    W zawodzie pielegniarki/pielegniarza, wymagane jest zdanie norweskiego testu
    jezykowego na wyzszym poziomie, tzw. Bergenstesten.
    Na dodatek, jesli jestes wyksztalcony w starym systemie liceum medycznego,
    Twoje kwalifikacje nie zostana automatycznie uznane.
    Jesli masz dlugi staz pracy w zawodzie i posiadasz dodatkowe specjalizacje,
    mozesz starac sie o licencje na wykonywanie zawodu w Norwegii.
    Licencja nie daje Ci prawa tytulowania sie pielegniarzem w zawodzie, ale moze
    dac Ci na czas okreslony prawo do wykonywania zawodu w Norwegii.
    Musisz zlozyc podanie na specjalnym druku, kopie wszystkich swiadectw,
    potwierdzen specjalizacji, i stazu pracy, z tlumaczeniem na angielski albo
    norweski przez tlumacza przysieglego i uwierzytelnione u notariusza. Do podania
    zalaczasz potwierdzenie zdanego Bergenstest, lub planowana date podejscia do
    testu.
    Jesli bardzo chcesz pracowac jako pielegniarz w Norwegii, musisz zaczac od
    nauki jezyka.



    Temat: Pomoc w lekcjach.
    Pomoc w lekcjach.
    Ja moim dzieciom pomagałam w lekcjach przez szereg lat w wielu językach ,
    robię to do dziś.
    Podstawa to żeby dzieci miały ugruntowaną znajomość języków podstawowych.
    W moim przypadku wyglądało to tak:
    CLAIRE.
    Poszła do niemieckiej szkoły w wieku lat sześciu. Mówiła dobrze w obu
    językach. Pierwsze lata nie pomagałam Jej zbyt wiele. Raczej moim zadaniem
    było dopilnowanie żeby odrobiła lekcje.
    Kiedy Ją przepytywałam robiłam to po niemiecku korzystając z Jej ksiązek i
    notatek.
    Natomiast kiedy miała inne pytania odpowiadałam po polsku.
    Gdy w wieku lat dziesięciu rozpoczęła gimnazjum i miała ogromne problemy z
    angielskim odpytywałam słowka po angielsku - niemiecku.
    Gramatykę tłumaczyłam raczej po polsku.
    Tłumaczenia: niemiecki - angielski -niemiecki.
    W Norwegii pomagałam Jej z francuskiego. Słówka norweski - francuski.
    Gramatyka po polsku li tylko, tłumaczenia norweski-francuski- norweski (
    myślałam że mi mózg odpadnie ).
    Jak się zaczeła uczyć rosyjskiego to miała książkę po duńnsku. Więc leciałyśmy
    słówka po rosyjaku - norwesku ( dunski jest bardzo podobny do norweskiego
    więc jakoś szło ).
    Gramatyka po polsku. Tłumaczen nie było bo Ona nic się nie ucząc i tak była
    jedną z najlepszych w klasie po rosyjsku. Reszta to byli Norwedzy ,łacznie z
    nauczycielem ))
    Jakoś Jej ten misz masz nie zaszkodził , mówi pisze i czyta w kilku językach ,
    dostała się z najlepszą oceną na monachijski uniwersytet.
    Się nie chwalę tylko Wam otuchy dodaję.
    O synku napisze kiedy indziej...
    Kran




    Temat: Jezyk rosyjski-Russkaja Izbuszka-zapraszam-Wesoła
    Oto aktualne propozycje zatrudnienia lektorow w Centrum Europy, to bardzo dobre
    miejsce do nauki i bardzo ciekawa Fundacja, jej wymagania dotyczace
    kwalifikacji lektorow sa tu jasno sprecyzowane i potqwierdzaja wypowiedzi moich
    poprzednikow:lektorem jezyka obcego moze byc nie tylko mgr ale i inne osoby
    MAJACE ODPOWIEDNIE KWALIFIKACJE. U p. Krutikow na jej www przeczytalem, ze jest
    czlonkiem i zalozycielem Stowarzyszenia Tlumaczy, to chyba o czym swiadczy, tak
    mysle i zapewne jest to wiecej niz nie jedno mgr przed niejednym nazwiskiem.

    3) Lektor języka niderlandzkiego

    4) Lektor języka szwedzkiego

    5) Lektor języka norweskiego

    6) Lektor języka fińskiego

    7) Lektor języka serbskiego

    8) Lektor języka angielskiego

    Od kandydatów na lektorów oczekujemy:
    - wykształcenia filologicznego lub znajomości języka potwierdzonej odpowiednim
    certyfikatem;
    - otwartości i komunikatywności;
    - punktualności i rzetelności;
    - pomysłowości w podejściu do prowadzonych zajęć;
    - doświadczenia w nauczaniu będzie dodatkowym atutem;

    Oferujemy:
    - ciekawą pracę w młodym zespole;
    - możliwość realizacji własnych pomysłów o rozwoju zainteresowań;
    - pracę na podstawie umowy o dzieło

    Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie swojego CV na adres: fundacja@centrum-
    europy.org.pl, wpisując w tytule maila: praca CV oraz preferowane stanowisko.

    Skontaktujemy się z wybranymi osobami w przeciągu kilkunastu dni. Zastrzegamy,
    że możemy nie mieć możliwości odpowiedzenia na wszystkie zgłoszenia.



    Temat: Szukamy do stałej współpracy tłumaczy w różnych ję
    Szukamy do stałej współpracy tłumaczy w różnych ję
    Szukamy do stałej współpracy tłumaczy w różnych językach.

    Szukamy do stałej współpracy tłumaczenia tekstów w portalu internetowym i dla
    klientów portalu internetowego tłumaczy:

    Arabski
    Angielski
    Chiński
    Duński
    Francuski
    Grecki
    Hebrajski
    Hindi
    Hiszpański
    Japoński
    Koreański
    Niemiecki
    Norweski
    Rumuński
    Rosyjski
    Szwedzki
    Turecki
    Ukraiński
    Węgierski
    Włoski

    Interesują nas również kombinacje tych języków Np. Tłumaczenie z hiszpańskiego
    na szwedzki lub tureckiego na hiszpański.

    Ewentualnie inne popularne języki, które nie zostały wymienione mogą być w
    kręgu naszego zainteresowania.

    Tłumaczone teksty będą głównie zawierały materiały na potrzeby stron www
    klientów: ( ofertę firmy, opis firmy, kategorie produktów, oczywiście mogą być
    też inne dokumenty jeżeli będzie taka potrzeba Klienta. )

    Praca przez Internet stawki od 30 do 40 zł brutto za 2500 znaków.

    CV + informacje o doświadczeniu proszę składać na: forex00@gmail.com




    Temat: Tlumaczenia HP na rozne jezyki.
    Nie umiem oddać słowami - dla mnie to wspaniały język (oryginału) i cudnie się
    czyta. Faktycznie, ta proza staje się trudniejsza z tomu na tom, jest więcej
    śmielszych struktur i ogólnie językowego bogactwa.

    Co do tłumaczeń na inne języki, to ja także czytałam w oryginale, a tłumaczenie
    pana Polkowskiego trochę mi się po prostu obiło o uszy - też nie jestem
    zachwycona tymi przykładami, o których pisaliście powyżej.

    Natomiast czytałam kiedyś część I po włosku i podobnie jak przedpiśczyni mówiąca
    o tłumaczeniu norweskim, też chciałam oddać tłumacza (w tym przypadku tłumaczkę)
    w ręce Dementorów.

    Również i tu nazwy własne, a nawet nazwiska kluczowych postaci są w dziwny
    sposób przetłumaczone:
    Wystarczy wspomnieć o takich zamiennikach:
    Profesor Dumbledore - Professore Silente
    Snape - Piton
    Mc Gonagal - Mc Granitt
    (kotka) Pani Norris - Mrs Purr, a jej właściciel to Gazza ("sroka")
    Oliver Wood to Baston
    Natomiast Quirrell (zapomniałam czy tak się go pisało) to po włosku: Raptor (jak
    jakiś dinozaur)
    :(((((((
    Również nazwy Domów Hogwartu są przetłumaczone dziwnie:
    - Grifondoro - złoty Gryfin? (Gryffindor)
    - Pecoranera (czarna owca), w dalszych tomach przemianowana na Corvonero -
    czarny kruk (Ravenclaw)
    - Tassorosso - czerwony borsuk (Hufflepuff)
    - Serpeverde - zielony wąż (Slytherin)

    To tyle na tę chwilę ;)
    Pozdrawiam



    Temat: szukam tlumacza przysięglego języka islandzkiego
    Sprowadziłeś z Islandii samochód ??? ciekawe ile zapłaciłeś za transport ?? Dla
    pocieszenia informuję Cię, że w całej Polsce nie ma tłumacza przysięgłego języka
    islandzkiego. Najbliższy tłumacz przysięgły języka norweskiego (przetłumaczy
    również islandzki) mieszka w Zielonej Górze 65-124 Zielona Góra , M.
    Skłodowskiej - Curie 3 / 41 Joanna Sawicz-Oleszczuk. Powodzenia !



    Temat: jakość tłumaczeń
    jakość tłumaczeń
    zwracacie uwagę?
    Ja większość książek czytam po angielsku (tzn. te które są oryginalnie po
    angielsku), ale po polsku trochę też i czasami się wkurzam.

    dzisiaj się zdziwiłam widząc na okładce K.Fossum "Nie oglądaj się":
    tłumaczenie z języka angielskiego.
    Hmmm....a dlaczego z angielskiego a nie norweskiego? Przecież każde
    tłumaczenie nieco zmienia książkę, więc tak jest zmieniona podwójnie.

    Przeczytałam też "W głębi lasu" Cobena i....była to średnio przyjemna lektura,
    mimo, że Cobena bardzo lubię.
    Niestety często było tam coś czego nie znoszę najbardziej: czytając książkę
    wiem jak wyglądało to zdanie po angielsku....

    I tak, coraz większą uwagę zwracam na tłumaczy czego wcześniej nie robiłam.




    Temat: No nie moge, no.
    Akurat nieznajomosc jezyka w norwegii przy wizycie u lekarza nie jest
    problemem.Kazdy obcokrajowiec ma prawo do bezpłatnego tlumacza,za ktorego placi
    Nav (odpowiednik Polskiego Zus).Wystarczy zamawiając wizyte poprosicz o tlumacza
    i przychodzac na umówioną wizyte tlumacz już czeka.Dospecjalisty kieruje lekarz
    rodzinny.Wysyła listownie ze swojego gabinetu skierowanie na wizyte , a pacjet
    czeka spokojnuie w domu na list z data i godzina wizyty.

    I fakt, Polacy sa przyzwyczajeni do innej opieki lekarskiej .Tutaj np antybiotyk
    to koniecznosc, a ciąze prowadzi lekarz rodzinny i położna. Badania
    ginekologiczne także trobi lekarz rodzinny,ale jeśli cos jest niepokojącego ,
    kieruje do ginekologa.

    Mi chodzi o to,że najczęsciej te osoby szukajace lekarza -polaka, nie kozystały
    wczesniej z wizyty u lekarza -norwega. Nie i koniec. To nic,ze może mieć
    tlumacza,może dostac skierowanie do tutejszego specjalisty.Musi byc Polak i już.




    Temat: kijaszek w mrowisko
    jotembi napisała:

    > oświeć mnie proszę,
    > który z języków tzw. skandynawskich w to wchodzi?
    Ciekawej roboty zawsze szukam. Tak się złożyło, a to długa historia, że
    podstawowym jest piękny język norweski (egzotyka prawda?, zdarzały się
    smakowite kąski w tłumaczeniach z duńskiego (one, norweski i duński, są całkiem
    w piśmie podobne, jak trzeba daję sobie radę tłumacząc z norweskiego, duńskiego
    i szwedzkiego, he, he i na dodatek sprawia mi to przyjemność.
    Pozdrówka



    Temat: Języki skandynawskie
    Języki skandynawskie
    Co prawda jeszcze pare lat pozostało mi do wyboru studiów ale już teraz zastanawiam się nad skandynawistyką a potem może tłumaczeniem... Jeszcze tylko nie mogę się zdecydować pomiedzy norweskim a szwedzkim
    Problem w tym, że popyt na tłumaczy języków skandynawskich jest chyba u nas zdecydownie mniejszy porównując do angielskiego czy niemieckiego...? Szczególnie, że wolałabym zająć się raczej beletrystyką, ew. tłumaczeniami ogólnymi/humanistycznymi nie zaś jakimiś biznesowymi umowami czy tekstami technicznymi. Czy powinnam na wszelki wypadek szlifować drugi język (angielski/niemiecki/francuski)?



    Temat: Śmieszne sytuacje przy nauce języków...
    Przytocze rozmowe jaka odbyla sie pomiedzy moim dzieckiem lat 3,5 a moim mezem,
    dziecko mialo za soba 4 miesieczna nauke jezyka norweskiego (w ktorym rozmowa
    sie odbywala):
    Dziecko: Det kom et nytt barn i dag, HAN heter Camila
    Maz: HUN het Camilla.
    Dziecko: HUND? Hvorfor?
    Maz: Om jenter sier vi HUN.
    Dziecko: Sier vi KATT hvis det er en gutt?

    Slowa HUN i HUND brzmia niemal identycznie (D jest nieme na koncu), a oto cale
    tlumaczenie:

    Dziecko: Dzis przyszlo nowe dziecko do przedszkola, ON nazywa sie Kamila.
    Maz: ONA nazywa sie Kamila.
    Dziecko: PIES? Czemu?
    Maz: Bo na dziewczynki mowimy ONA.
    Dziecko: A na chlopcow mowimy KOT?

    Malo nie wylecielismy z autostrady bo sie poplakalam za kierownica ze smiechu i
    linie mi sie zamazywaly :D




    Temat: Możecie §¤§ :- )))) X
    Dzis dostalam zaproszenie na egzamin , w czwartek 22 -go listopada.
    Z trzech jezykow ktore zaproponowalam wybrali oczywiscie ten ktory
    mi najmniej lezy , trudno mam pare dni zeby sobie cos powtorzyc
    Nie jestem zbyt optymistycznie nastawiona bo tlumaczenie z
    jakiegokolwiek jezyka na norweski i zp owrotem mnie oslabia
    ale sprobuje
    Moge zdawac taki egzamin dwa razy do roku wiec uwazam ze na razie
    pierwsze_ koty _za _ploty
    Kiedys sie uda:o)
    Poprosze o kciuki w czwartek , od 14 -ej do 16 -ej.
    Nie moge miec komorki ani zadnych pomocy < to rozumiem > ale tez nie
    moge miec nic do jedzenia ani do picia.
    Sciaga w bulce albo na butelce z woda mineralna? PPP
    Kran ))



    Temat: Apostille stempel
    Apostille stempel

    Dziewczyny jak to jest z apostile stempel??
    MUsze przetlumaczyc z jezyka norweskiego na polski akt urodzenia
    mojej corki.( musze zlozyc w polskim urzedzie)
    jest tam rowniez apostille stempel w jezyku angielskim i tlumacz
    przysiegly twierdzi ze nie moze przetlumaczyc tego stempla.
    Wydaje mi sie ze taki stempel jest miedzynarodowy i zrozumialy dla
    wszystkich wiec tlumaczyc na jezyk polski juz nie trzeba.
    Pamietacie jak to bylo z wami??



    Temat: Au-pair w Skandynawii?
    I jeszcze kilka uwag. Nie wiem jak to jest z agencjami. Zalatwialam wszytsko
    sama. Do wniosku musialam miec dolaczone tlumaczone (tlumacz przysiegly)
    dokumenty. W przypadku Norwegii moze byc to tlumacznie na angielski: dyplom
    ukonczenia studiow (lub szkoly), swiadectwo pracy (jesli sie pracowalo),
    zaswiadczenie zdrowotne do pracy z dziecmi (polski lekarz medycyny pracy).
    Wiecej grzechow nie pamietam....choc im wiecej "swistkow" tym lepiej. Urzedy na
    calym swiecie to lubia. Nie musialam sie wykazywac poswiadczeniami znajomosci
    jezyka. Najlepiej zapytac w ambasadzie jakie dokumenty sa potrzebne (niezbedne)
    do wydania decyzji. Jesli nie zlozysz wszystkich, to nie znaczy, ze nie
    dostaniesz pozwolenia. To znaczy, ze sprawa sie przeciagnie, poniewaz po
    dostarczeniu brakow, cala procedura jest uruchamina na nowo. Mi sie udalo, i nic
    nie musialam poprawiac :-).
    Zycze powodzenia!
    Pozdrawiam z Polski



    Temat: Polka + Niemiec ale jezyk wspolny angielski ?
    Mam dokladnie taka sama sytuacje - maz Niemiec, ale rozmawiamy ze soba po
    angielsku. Kiedy sie poznalismy ja nie znalam niemieckiego. Teraz juz bylabym w
    stanie sie z nim dogadac, ale szczerze mowiac, szkoda by mi bylo przestac uzywac
    angielskiego (w tej chwili mieszkamy w Niemczech). Kontakt z niemieckim mam i
    tak na codzien, a angielskiego moglabym zapomniec. Do dzieci zwracamy sie
    konsekwentnie kazde w swoim jezyku. Chociaz zdarzaja mi sie "mieszanki", jak
    kazdemu, ale staram sie ich jednak unikac. Moj maz niestety nie znalazl jak
    dotad czasu ani wystraczajacej motywacji do nauki polskiego, dzieci mu tlumacza
    w razie czego co mama powiedziala Dodatkowo maja angielski w przedszkolu, na
    razie nie mowia, ale wszystko rozumieja. Z niemieckim i polskim nie maja
    problemow. Mysle, ze jezeli bedziecie konsekwentni to nie ma sie czym stresowac
    Ja wlasciwie zaluje, ze nie znamy z malzem razem jakiegos nietypowego jezyka
    (np. norweskiego czy wegierskiego), ktorego dzieci by nie znaly - moglibysmy
    zawsze sobie "poszyfrowac" bez zastanawiania sie czy dzieci slysza




    Temat: a jak to jest z doroslymi ?
    jan.kran napisała:

    > Zastanawiam sie czy macie niekiedy podobne problemy jak jak ... zdarza mi sie
    > mowic po norwesku lub po niemiecku do niewlasciwej osoby i kompletnie sobie z tego nie zdaje sprawy.

    Tak, kiedy jestem zmeczony, to tak. Najgorsze sytuacje zwiazane z tym fenomenem mialem kiedys w pracy, tlumaczyc z jezyka obcego (angielskiego) na inny jezyk obcy. Po godzinie koszmar totalny. Na szczescie dzisiaj juz nie musze wykonac tego typu roboty




    Temat: Czy ktoś sprowadzał auto z Estonii? Bo...
    henryk245 napisał:

    > ale sa przysiegli tlumacze z jezyka Finskiego-ten sam jezyk,tylko
    > dialekt inny.

    Oj Heniu, ale żeś teraz przywalił , spadłem z fotela ze śmiechu !!

    tak samo można powiedzieć o norweskim, szwedzkim i duńskim -
    "...tylko dialekt inny..."



    Temat: nauka francuskiego
    Migotunia, miałaś pecha. Koleżanka powtarza poziom, ale nie dlatego że go nie
    zdała. Tylko dlatego, że na zajęciach z poprzednią lektorką mało rozmawiali.
    Przede wszystkim słuchali opisu to chyba ta sama kobieta. Podobno była
    beznadziejna. Ale one, na szczęście, zmieniają się. Co do testów na
    inteligencję to absolutnie popieram. Mnie też męczy długie tłumaczenie danego
    problemu. Wiem, że w niektórych szkołach językowych w Norwegii dzielą uczniów
    na podstawie wykształcenia. Przynosi to korzyści dla wszystkich.



    Temat: Nagroda Gęsi
    Nie wiem, czy to ma jakies znaczenie, ale zwrocilam uwage, ze
    przeklady ksiazek z jezyka np norweskiego czy szwedzkiego
    sa dla mnie o wiele lepsze niz z angielskiego.
    Jezyk angielski znam,wiec moge sie wypowiadac,natomiast
    czytalam przeklady autorow szwedzkich po angielsku i po polsku,
    i wole wersje polska.Moze to jest kwestia tlumacza,i to ze
    ta kultura jest nam blizsza, i mozemy lepiej
    oddac jej "niuanse".

    pozdr




    Temat: Dziendoberki przedswiateczne :)
    Dziekuje za dobre mysli ale egzaminu nie zdam z pewnoscia za to
    zdam go kiedys w przyszlosci
    Na razie pierwsze podejscie traktuje jak probe zeby zobaczyc czym
    sie to je
    Zglosilam sie na roczny kurs tlumaczy na osloanskim Uniwersytecie.
    W ciagu roku jest piec zajec po trzy dni a reszte sie robi przez net.
    Podalam ze moge tlumaczyc w trzech jezyka : polski , niemiecki i
    francuski.
    Ten kurs jest organizowany na potrzeby norweskich urzedow , egzaminy
    sa dwa razy do roku. Najbardziej potrzebnymi jezykami sa urdu ,
    somali i hindu , turecki ...
    I tak sie ciesze ze mnie zaprosili na opcje norweski - francuski.
    Miejsc jest osiem wiec jak sie trafi kilku Francuzow i Szwajcarow
    mowiacych znakomicie po norwesku to i tak nie mam szans.
    Egzaminy zdaje sie dwa razy do roku , za kazdym razem moge wcelowac
    w inna opcje jezykowa

    Jest to kurs prosty , nie dla tlumaczy przysieglych tylko dla osob
    ktore maja tlumaczyc ogolnie co jakis azylant z Afryki albo jakis
    Niemiec czy Polak szukajacy pracy chce uzyskac od norweskiego sadu ,
    lekarza lub policji.
    Ja wiem ze jest niewiele rzeczy w zyciu ktore umiem robic dobrze,
    ale mam jedna prosta umiejetnosc poruszania sie w kilku jezykach
    szybko nawet jak mowie z bledami i z akcentem.
    Podobno te jest wrodzonei nie mozna sie tego nauczyc...
    Mam zamiar to wykorzystac.
    Na codzien zyje w trzech jezykach , lepiej lub gorzej < z reguly
    gorzej > ale na egzamin pojde :o)
    Na razie czytam Muminki po francusku w ramach cwiczen PPP
    pozdrawiam
    Kran



    Temat: unikalne kierunki studiow
    Po skandynawistyce konfitury są możliwe jak najbardziej. Możliwa
    jest np. taka ścieżka:

    a) zdać egzamin na tłumacza przysięgłego. Tłumaczy przysięgłych
    szwedzkiego jest w całej Polsce ok. 100, tłumaczy przysięgłych
    norweskiego i duńskiego po ok. 30 na każdy z tych języków.
    b) przestać się łudzić, że człowiek ma szansę na etat w firmie
    prywatnej, zgodny ze swoim wykształceniem (chyba że na uczelni,
    pisząc doktorat).
    c) złożyć we wszystkich możliwych biurach tłumaczeń w Polsce ofertę
    _współpracy_ (na etatach w biurach tłumaczeń pracuje chyba tylko
    sekretariat) i liczyć na to, że z każdego przyjdzie przynajmniej
    jedno zlecenie miesięcznie. Z czasem zacznie przychodzić dużo więcej
    niż jedno miesięcznie (zapotrzebowanie na uwierzytelnianie
    szwedzkich czy norweskich dowodów rejestracyjnych i innych metryk
    jest nieustanne, choć zmienne).
    d) przyjąć do wiadomości, że nieuniknione może być założenie własnej
    działalności gospodarczej lub ciągłe rozliczanie się na umowy o
    dzieło
    e) założyć własną stronę www (to w przypadku, jeśli się założyło
    działalność gospodarczą)
    f) zgłębiać słownictwo specjalistyczne (prawo, medycyna, technika).
    Zlecenia tłumaczeń najczęściej obejmują te właśnie dziedziny i to
    one są źrodłem rzeczywistych dochodów a nie tłumaczenia literatury
    pięknej.

    Filologia obca to jednak "twardy", choć humanistyczny kierunek, a
    nie wodolejstwo typu "kulturoznawstwo śródziemnomorskie"
    czy "badanie głębin Atlantyku".



    Temat: Tlumaczenia HP na rozne jezyki.
    Ja bede upierdliwym Zgredkiem i powiem tak: zyje na codzien w kilku jezykach ,
    moja Mlodziez tez i dlatego mam totalna alergie na zanieczyszczanie jezykow.
    Jetem purysta jezykowym i belfrem i kazdy anglicyzm wywalm z jezyka mojego i
    Mlodziezy.
    Chyba sie powinnam na Islandie przeprowadzic bo tam , na malym kawalku Ziemi z
    minimalna iloscia mieszkancow udalo sie zachowac czystosc jezyka i pizza,
    komputer i komorka nazywaja sie po staronorwesku:)))
    Moze ja oceniam tlumaczenie powierzchownie a nie doglebnie. Na razie
    przeczytalam HP po polsku czesci piec , szosta po angielsku, trzy po norwesku ,
    trzy po niemiecku.
    I polskie tlumaczenie wychodzi zdecydowanie obronna reka.
    Mam siodma czesc dzis nabyta < tralala !! > i sobie przeczytam .
    A potem porownam z polskim tlumaczeniem.

    Kiedys:)))
    Kran




    Temat: Poczucie wykluczenia przez drugiego rodzica
    Witam!

    Jeśli mąż nie rozumie języka polskiego (tylko tyle będzie musiał umieć – biernie znać, nie musi mówić po polsku), językiem absolutnie dominującym w życiu Waszego dziecko będzie język norweski. Im starsze dziecko jest, tym mniej czasu będziesz miała do pielęgnowania języka polskiego. Jeśli wtedy nawet w sytuacji, kiedy cala rodzina jest razem, nie będziecie z córką mogły swobodnie rozmawiać po polsku, bo tata nie rozumie, tego czasu będzie prawdopodobnie bardzo mało.

    Aczkolwiek jest to bardzo trudne, należy moim zdaniem zawsze dążyć do pewnej równowagi pomiędzy językami. Jeśli będziesz musiała wiecznie tłumaczyć mężowi swoje wypowiedzi na język norweski, jeśli zrezygnujesz dla wygody czy świętego spokoju z języka polskiego, a używasz języka ojczystego tylko podczas nieobecności innych osób, dajesz córce do zrozumienia, iż coś nie tak z językiem mamy …

    Z drugiej strony uczący się języka polskiego taty uświadamia córce, jak ważny dla niego jest również język mamy. Od pewnego wieku to on będzie mógł zmotywować córkę do mówienia po polsku – „gonić do nauki”, jeśli jest pod tym względem wiarogodny i sam się Waszego języka (Waszego, bo to również drugi język ojczysty córki) uczy.

    Pozdrawiam serdecznie




    Temat: PROSZE O INFORMACJE-SLUB CYWILNY W NIEMCZECH CZY W
    to mieliscie szczesie ze wam poszli na reke
    to mieliscie szczesie ze wam poszli na reke
    akt zawarci zwiazku malozenskiego jest aktem prawnym i urzednik stanu cywilnego
    musi miec pewnosc w rozumieniu litery prawa, ze obydwoje z nowozencow rozumieja
    wypowiadana w USC sentencje slubna - no bo inaczej po latach ten bez znajmosci
    jezyka moglby i sad by mu przyznal racje palic glupa ze on wogole nie wiedzial
    o co chodzi i slub bylby niewazny i tylko o to chodzi
    Normalnie to ze wujek czy ciocia obecni przy slubie a dwu jezyczni
    jest niewystarczajace - przy wszystkich aktach prawnych nawet przy zeznawaniu
    jako swiadek na policji jezeli osoba nie ma znajomosci jezyka w stopniu
    wystarczajacym musi byc obecny amtlich bestellter Dolmetscher - nie wiem czy
    jest to to samo co tlumacz przysiegly
    - jak napisal plesser - w PL musi byc ktos jako tlumacz ale z uprawnieniami
    Przysiegly)
    w D jak z twojego przypadku widac ida na reke
    z tym ze chyba jest jeszcze opcja jezeli jeden ze swiadkow jest dwujezyczny to
    tez przechodzi jako tlumacz, ale co do tego nie mam pewnosci.

    Co innego sam slub, a co innego rejestrowanie tego slubu po drugiej stronie
    granicy i tlumaczeniami swiadectwa slubu czy innych dokumentow
    - z tym tez jest roznie -
    kumpel Noreweg przyniosl do Standesamt wlasnie taka wielojezyczna Urkunde z
    Norwegii - chyba Geburtsurkunde - i kobieta zechciala tlumaczenie
    Kumpel Norweg sie wkurzyl bo to bylo tuz przed terminem slubu zadzwonil do
    swojego konsula i konsulat norweski w Monachium interweniowal w bawarskim
    Standesamt - to sie dopiero uspokoili z checiami.

    Walter



    Temat: Humanista szuka pracy
    Gość portalu: humanist napisał(a):

    - Przy okazji również odradzam wszystkim młodym studia
    humanistyczne. (poza językowymi)

    Zgoda z językowymi, ale fajnie jest to uzupełnić o uprawnienia
    tłumacza przysięgłego a znajomość języka musi być więcej niż bardzo
    dobra, żeby rzeczywiscie mieć z tego zysk (żadne tam "znam
    egzotyczne języki: norweski i duński tzn. umiem po norwesku
    opowiedzieć o pogodzie a po duńsku zapytać która godzina"). Godziwe
    stawki się dostaje np. za specjalistyczne tłumaczenia medyczne (np.
    opis częściowej amputacji palca serdecznego lewej ręki albo wypis ze
    szpitala pacjenta z zespołem ciasnoty podbarkowej związanej z
    zespołem bolesnego barku). Z tego są pieniądze a nie z tłumaczeń
    literatury pięknej niestety.



    Temat: Bridget Jones paa randen czyli tlumaczenia
    Bridget Jones paa randen czyli tlumaczenia
    Jakie ksiazki czytacie w nowym jezyku? Oryginaly czy tlumaczenia na ten jezyk?
    Moja przygode z ksiazkami po norwesku zaczelam od kryminalow i sensacji
    tlumaczonej z angielskiego. Wiadomo, ze tlumaczone jest latwiejsze. I nadal
    czyta mi sie je najlepiej poniewaz lubie ten typ literatury a i slownictwo juz
    mam oczytane niemal w calosci. Problem pojawia sie jak zabieram sie za inne
    tematy. Wlasnie koncze "Bridget Jones paa randen" czyli II czesc .....po
    norwesku . Choc ksiazka lekka tematycznie, jest dla mnie trudna jezykowo.
    Duzo idiomow, zwrotow potocznych, i nie zawsze "czuje" dowcip....Czy tez macie
    doswiadczenia?

    Cmok (jaki smok?)




    Temat: Tłumacze przysięgli więcej niz 1 jezyka-znacie ??
    Z calym szcunkiem, Jottko, ale nie ma w Polsce tlumacza przysieglego
    ustanowionego dla wiecej niz jednego jezyka skandynawskiego.
    Najczesciej spotkac mozna tlumaczy przys. dwoch jezykow, ktore obejmowala dana
    filologia, np. wloskiego i francuskiego po romanistyce.
    Pozdrawiam
    Joanna Sawicz - Oleszczuk
    tlumacz przys. j. norweskiego




    Temat: Przekład przekładu
    Przekład przekładu
    Natyka się czasem człowiek na takie coś, gdy tlumacz bierze na
    warsztat rzecz już przelozona na jezyk inny niz oryginal i
    przeklepuje to na kolejna mowe... Przychodzi mi do glowy pare
    przykladow:
    1. Knut Hamsun "Glod" przelozony (z tego co slyszalem) przez F.
    Mirandole nie na podstawie norweskiego oryginalu, lecz niemieckiego
    przekladu
    2. Yukio Mishima "Na uwiezi. Ballada o milosci" przetlumaczona z
    angielskiego przekladu przez A. Przedpelska-Trzeciakowska

    Obie ksiazki czyta sie calkiem dobrze, ale zastanawiam sie nad
    stopniem wiernosci wersji autorskiej przy takiej operacji a la
    gluchy telefon.... Niestety nie znam norweskiego ani japonskiego,
    podejrzewam, ze wzgledna egzotycznosc tych jezykow stanowi przyczyne
    przekladania przekladow. Chcoiaz z tego co wiem, jest nowsze
    tlumaczenie Hamsuna z norweskiego... niestety nie mialem okazji
    sprawdzic, rzecz jest chyba trudno dostepna (?).

    Moze ktos z Was kojarzy inne takie przypadki? Warto to wiedziec, a
    nie zawsze jest to w ksiazce zaznaczone, np. w moim
    egzemplarzu "Glodu" jest tylko "przelozyl: pan taki a taki", a nie
    napisali z jakiego jezyka..




    Temat: mlody jestem i ciekawy...:)nie krzyczcie na mnie:p
    Ciekawy temat...
    Ja zostalam ustanowiona przysieglym dla norweskiego jeszcze za starej ustawy i
    do dzis zastanawiam sie, czy ktokolwiek zweryfikowal dostarczone przeze mnie
    teksty (trzeba bylo dac sadowi 10 przykladowych tlumaczen). Bardzo szybko oddano
    mi je, tlumaczac sie brakiem miejsca. Ciekawe...
    Teraz zastanawiam sie, jakim cudem znajdzie sie 11 kompetentnych osob,
    potrafiacych sprawdzic umiejetnosci kandydata na tlumacza mniej popularnego
    jezyka. Ze skandynawskimi bylby problem, a co dopiero z takim suahili
    A tlumacz przysiegly islandzkiego (Polak) mieszka w Reykjaviku - to tak a propos...
    Pozdrawiam
    Joanna




    Temat: czytanie dziecku w "obcym" jezyku
    Moze maz albo ktos z katalonskiej rodziny moglby czytac te
    ksiazeczki ?
    Ja juz pisalam tutaj ze moim uczacym sie w niemieckiej szkole dzieciom
    pomagalam uzywajac jezyka polskiego. Podobnie bylo w szkole norweskiej.
    Wyjatkiem byly jezyki. Slowka z angielskiego odpytywalam oczekujac odpowiedzi po
    niemiecku , podobnie kiedy pomagalam corce w rosyjskim uczyla sie odpowiednikow
    po norwesku.
    W czasie kiedy Junior uczyl sie francuskiego chodzil do niemieckiej szkoly i
    tlumaczylam Mu francuska gramatyke po niemiecku bo niemiecki i francuski sa
    blizsze gramatycznie niz polski i francuski i latwiej pewne rzeczy wytlumaczyc.
    Potem podobnie pomagagalam mojej corce < francuska gramatyka po niemiecku > choc
    chodzila do norweskiej szkoly.
    Z kolei do nauki rosyjskiego ktorego uczyla sie w Norwegii uzywalysmy polskiego
    i jako jedyna w klasie Mloda zrozumial w sekunde co to jest aspekt

    Mysle ze to dobrze ze corka chetnie mowi po polsku, sadze ze kiedy pojdzie do
    szkoly sprawy uloza sie naturalnie. Nie ma sie co martwic na zapas.
    Pozdrawiam
    Kran



    Temat: kolega synka miesza języki, a syn go naśladuje ;(
    Matko Adama , a nie mowili szlafrok i durszlak ? ))))

    Ja sporo czasu i mysli wlozylam w ten watek ale widze ze Almamag ma jakis
    problem , nie wiem jaki.
    Czytajac Jej posty widze ze jest w opozycji do jakichkolwiek rad , dyskusji ,
    doswiadczenia , literatury.
    Ja sie lekko wkurzylam i powiem krotko wprost.
    Na mojej szali leza czterojezyczne dzieci < znaczy jezykow znaja wiecej ale w
    czterech poruszaja sie jak w domu > i 22 lata wychowania wielojezycznego ,
    wychowania z namacalnymi efektami , Mloda bddb , Junior srednio.
    I do NIGDY nie mieszalam jezykow .
    Stalam jak zandarm nad Mlodzieza.
    I mam wrazenie ze Almamag miesza wielojezycznym rodzicom w glowie ...
    Moze sie myle.
    Ale slowo honoru nie rozumiem jak mozna dziecko nauczyc porzadnie mowic w
    jakimkolwiek jezyku jezeli ono miesza jezyki.
    Nie mowie o AKCENCIE < sama mam we wszystkich jezykach w jakich mowie > , o
    BLEDACH < jak czasem cos palne po norwesku czy niemiecku to halo PPP >.
    Mowie o swiadomosci , o funkcjonowaniu pomiedzy , o przestawianiu sie z jezyka
    na jezyk ...
    No nie wiem czy mnie ktos rozumie
    Jakis taki automat dziala w moich dzieciach ze oni w sekunde skacza z jezyka na
    jezyk i nie tlumacza doslownie tylko mowia co autor mial na mysli.
    Chaotycznie pisze ale tak bardzo bym chciala zeby moj blood, sweat & tears




    Temat: konsultacja językowa (różne języki)
    konsultacja językowa (różne języki)
    Witam,
    poszukuję ambitnych studentów/absolwentów filologii, pasjonatów-
    amatorów do pilnej konsultacji książki (nienaukowej). Do sprawdzenia
    poprawność pisowni i tłumaczenia od kilku do kilkunastu
    słów/zwrotów, + ewentualnie zapis czcionką danego alfabetu. W
    zamian podziękowania dla konsultanta w książce i egzemplarz na
    własność. Szczegóły wyślę na maila. Proszę o poważne oferty, z
    zaznaczeniem języka, którym są Państwo zainteresowani i krótką
    informacją na temat studiów/ znajomości języka/ doświadczenia.

    Języki: rumuński, keczua, baskijski, norweski, duński, słoweński,
    maltański, zulu, afrykanerski, hindi, sanskryt, bengalski, chiński,
    kantoński, boro/bodo, indonezyjski, jidysz, walijski, szkocki,
    irlandzki, inuktitut, ulwa, drehu, jaghan.

    Bardzo proszę o kontakt na maila: elka84@poczta.onet.pl

    Pozdrawiam serdecznie



    Temat: jak Wam szlo z nauka jezykow?
    Wszystko zalezy od roznych czynnikow. Jesli masz muzyczne ucho nauka jezykow
    wchodzi szybko i szybko lapie sie odpowiednia melodie i akcent.
    Zalezy tez duzo od tego czy jestemn ukierunkowana jako osoba na komunikacje czy
    raczej na obserwacje. osoby ukierunkowane na komunikacje z innymi beda uczyc sie
    szybciej i latwiej im to pojdzie.
    Egzamin z norweskiego na poziomie unversyteckim zdalam po 2 latach nauki.
    Pracuje w dunskiej firmie i rozmumiem dunski, mam wielu kolegow i kolezanek
    szwedow i tez jezyk te nie stanowi dla mnie problemu. W domu rozmawiamy po
    angielsju bo jest to mi jezyk najblizszy i nim wladam najlepiej (polskim tez
    rzecz jasna). Polecam czytanie rzeczy ktore Cie interesuja w obcym jezyku i
    tlumaczenie - ake waga! nie tlumacz slowek - tlumacz cale zdania wtedy uczysz
    sie konstrukcji. Co do melodii i akcenbtu - jestem dobra papuga bo zdarza mi se,
    ze sie mnie ludzie pyatja gdzie sie w Norge urodzilam Powodzenia




    Temat: Rodziny polskie a nauka jezyka otoczenia
    Ja moim dzieciom nie pomagalam w jezykach otoczenia bo bardzo szybko znaly je
    lepiej ode mnie
    Corka poszla do przedszkola w wieku lat 3,5 znajac slabo niemiecki ja znalam
    ten jezyk niewiele lepiej jak Ona. Po kilku tygodniach sie rozgadala ,
    nawiazala kontakty z dziecmi i w momencie pojscia do szkoly mowila bdb po
    niemiecku.
    Jezeli pomagalam Jej w lekcjach to z reguly uzywajac jezyka polskiego bo moj
    niemiecki do dzis nie jest calowicie bezbledny.
    Oczywiscie slowka z angielskiego odpytywalam po niemiecku albo jezeli Ona cos
    mi przekazywala to takze po niemiecku . Ja natomist wiele rzeczy tlumaczylam
    Jej po polsku. Podobnie bylo z moim synem.
    Z kolei kiedy przyjechalismy do Norwegii to zaczelismy sie rownoczesnie uczyc
    norweskiego , tylko ze dzieci mnie szybko przegonily
    O ile w ogole im pomagalam w lekcjach to wylacznie po polsku chyba ze chodzilo
    o slowka czy tlumaczenie po francusku , rosyjsku czy angielsku.

    Kiedy moje dzieci byly male nie bylo jeszcze polskiej TV ani telewizji
    satelitarnej , nie mielismy video. OPgladaly filmy po niemiecku , natomiast
    sluchalismy duzo kaset i sporo im czytalam po polsku.
    Uwazam ze jezyk otoczenia nie jest problemem , nalezy sie skupic na jezyku
    polskim bo im dzieci beda starsze tym wieksze znaczenie bedzie mial jezyk
    otoczenia w ich zyciu.
    Kran




    Temat: Programiści i operatorzy CNC Norwegia
    Programiści i operatorzy CNC Norwegia
    Programiści i operatorzy CNC Norwegia

    Pracodawca: Norweska firma produkcyjna z branży offshore
    Opis stanowiska:
    Operator 3 osiowej tokarki Mazak 250 (Mazatrol) Operator 4 osiowej tokarki
    Mazak 350 (Mazatrol) Operator 5 osiowej tokarki Okuma Mactrun (Mazatrol)
    Operator 3 osiowej tokarki Viper VT40 Operator 4 osiowej frezarki Okuma
    (Fanuc) Programiści tokarek i frezarek CNC wszelkich systemów sterowania
    Heidenheim, Sinumeric, Fanuc, Mazatrol Umiejętność pracy w MasterCAM, CAD
    Wynagrodzenie:
    150-180NOK/h brutto stała praca na norweskich warunkach możliwość sprowadzenia
    rodziny pracę w jednej z większych firm Norweskich przyjazne środowisko pracy
    Wymagania:
    doświadczenie w zawodzie umiejętność pracy w zespole umiejętność podejmowania
    samodzielnych decyzji znajomość obsługi komputera znajomości języka
    angielskiego lub norweskiego w stopniu komunikatywnym
    Zapewniamy:
    pomoc w przygotowaniu życiorysu i niezbędnych do zatrudnienia dokumentów,
    tłumaczenie życiorysów, ofertę pracy u sprawdzonych pracodawców, podpisanie w
    Polsce umowy pośrednictwa pracy w której zostaną zawarte szczegółowe warunki
    zatrudnienia, zorganizowanie zakwaterowania, organizację transportu, opiekę
    podczas trwania kontraktu, w razie problemów - możliwość przeniesienia do
    innego pracodawcy.
    Dokumenty:
    CV w języku angielskim z pełnym opisem obsługiwanych maszyn prosimy przesyłać
    na adres techniczne@lsj.pl w tytule wpisując imię, nazwisko - CNC
    LSJ AGENCJA PRACY
    ul. Celna 1, 70-644 Szczecin
    licencja 4440/1b
    Tel: 091 814 52 52
    Fax: 091 814 52 53




    Temat: Nauka "języka otoczenia"
    Ja oczywiscie tez nie zgadzam sie z opina nauczycielki ;-)
    A co maja zrobic rodzice, ktorzy nie uzywaja w domu holenderskiego? No i kiedy
    jest ten dobry czas na nauke drugiego jezyka? Jesli dziecko zaczniemy pozniej
    uczyc drugiego jezyka to na pewno nie bedzie dwujezyczne.
    Na forum wielojezycznosc mozna poczytac opinie ludzi wychowanych z dwoma lub
    wiecej jezykami i nikt nie pisze, ze ktos im zrobil krzywde. Gdy patrze na
    mojego dwu i pol latka, ktory bezblednie tlumaczy tacie co mama do niego mowi (z
    poskiego na norweski
    )to nie mam najmniejszych watpliwosci, ze postepuje slucznie. :)




    Temat: EMIGRACJA-Jaki kraj?
    Gość portalu: zainteresowany napisał(a):
    Gość portalu: Marek napisał(a):
    Jak wzgledy EKONOMICZNE to napewno-NORWEGIA-dzisiejszy "Tygrys" z ropa i
    gazem,a i napewno przyjazny dla przecietn.obywatela.Pzd.-Marek-
    - A w jaki sposob mozna tam sie dostac - wiesz tak aby byc w 100% legalnie?
    pozdrawiam
    zainteresowany
    K: Bardzo prosto! Kupujesz na czarnym rynku paszport jakiegos kraju III swiata
    i prosisz o azyl polityczny w Norwegii. Jako swoj jezyk podajesz Urdu-Kurdu,
    wiec nigdy ci nie znajda tlumacza, i beda musieli, dla swietego spokoju,
    dac ci azyl. Napisz do mnie na ljkel2@netscape.net jak potrzebujesz urzedowego
    zaswiadczenia o istnieniu jezyka Urdu-Kurdu. Moge tez przyjechac do Norwegii
    (na koszt tamtejszego rzadu) jako twoj tlumacz.
    Kagan, School of Languages, Monash University




    Temat: Kim chcielibyscie byc?
    Z tlumaczniem symultanicznym mialam okazje miec w czasie rozmowy o prace - ja
    mowilam i razem ze mna tlumaczka - tlumaczac na hiszpanski moja wypowiedz. W
    pierwszej chwili chcialam byc uprzejma i mowic jedno zdanie - dac jej czas i tak
    dalej - ale ona powiedziala ze ona bedzie to robic w trakcie - podziwiam
    podzielnosc uwagi!!!
    Jeslii chodzi o jezzyki skandynwaskei - to gramatyka jest w miare prosta - w
    porownaniu do angielskiego czy niemiesckiego. Natomiast najwieksza trudnoscia
    liczne dialekty - oficjalnie uzywane nie tylko na ulicy ale i w mediach. Ale
    jesli sie mieszka i pracuje z miejscowymi - bardzo szybko mozna sie z nimi
    oswoic. Mi starczyly dwa lata na norweski Dzieki temu "czaje" w miare dobrze
    szwedzki a pisany dunski nie sprawia mi zadnych problemow
    Pisze to jako osoba, ktora nie uwaza, ze ma talent jezykowy.
    Moge tylko stwierdzic jedno - znajomosc chociaz jednego zachodniego jezyka
    pomaga w nauce kolejnych - i nie ma znaczenia z jakiej grupy - ja znam
    francuski, angielski i norweski....




    Temat: Glupie i smieszne wpadki jezykowe
    Glupie i smieszne wpadki jezykowe
    Pracowalem na czarno w Norwegii z 4 Ukraincami. Rowne chlopaki ze Lwowa, ale ni
    w zab zadnego jezyka obcego nie znali. Pewnego dnia wymyslili, ze musimy isc
    poderwac jakies Norwezki w dyskotece. Oczywiscie ja mialem zagaic i tlumaczyc...
    Patrzymy - siedza 3 rzeskie dziewuszki. Podszedlem, zagaduje, po czym mowie ze
    sa ze mna kumple, ale nie znaja angielskiego. Jedna pyta: "Ty, a czemu oni po
    angielsku nie mowia?". Zeby nie wyszli na idiotow, powiedzialem ze znaja
    niemiecki. I to byl niestety blad...
    Okazalo sie ze jedna z nich umie schprechac, podeszla wiec do Miszy, wyciaga
    reke i mowi: "Ich heise Cecilia". Na to Misza, z szerokim usmiechem tez wyciaga
    reke i na caly glos: "JA, JA - SCHEISE CECILIA!!!".
    Srednio sie wtedy napodrywalismy...



    Temat: 4 języki obce, marketing, komputery, oprogr. itd..
    Gość portalu: bateman napisał(a):

    > 4 jezyki? ciekawe jak dobrze sie nimi poslugujesz.Jakbym tak liczyl to bym
    > chyba z 6 znal- chlopie liczy sie plynna znajomosc jezyka,ktorej cie w zadnej
    > szkole nie naucza.
    > Jako kwalifikacje wymieniasz znajomosc internetu- stary,przeciez to zadna
    > kwalifikacja.To banal,o ktorym nawet nie warto wspominac
    > Co do reszty to sie zgadzam

    Znnajomośc internetu to m. in. znajomość HTML, C, Perla, administracji
    serwerów...
    Znajomość jezyków to
    egazmin panstwowy na uniwerku w Sztokhomie, Mittelstufen Pruf.. i Advanced...
    Na rosyjski nie mam papierów, ale łatwo się przekonać o znajomości. Biernie
    rozumiem dunski norweski, obecnie na poziomie podstawowym znam tyko chinski, bo
    się go uczę od roku. W innych jezykach pracowalem na zlecenia jako tłumacz
    symultaniczny, konsekutywny i literatury.
    WW. języki znam b. dobrze, bo płynnie - jak nie wiesz to nie udawaj ze wiesz
    bateman. Skoro sam nie znasz języków, to nie mysl że i inni nie znają.
    Mi języki same wchodzą do głowy - po prsotu nie muszę sie ich długo uczyć. Tak
    już mam.. Trudniej z matmatyką, ale na razie tez jakoś wchodzi....




    Temat: Kim chcielibyscie byc?
    To Cie naprawde podziwiam. Ja sie lapie roznych jezykow, ale mam problem z
    jednym: tlumaczeniem z obcego jezyka na polski. Brakuje mi slow (doslownie). Co
    ciekawe, w druga strone (z polskiego na angielski) idzie mi latwiej. Podziwiam
    Cie za znajomosc norweskiego. Jezyki skandynawskie wydaja mi sie bardzo trudne.
    Chyba naleza do grupy germanskiej? Oprocz angielskiego nie potrafie nauczyc sie
    zadnego jezyka z tej grupy. Niemiecki to dla mnie czarna magia, za to wloski
    (jezyk romanski) wydaje sie prosty.



    Temat: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest tragedia
    Mieszkam w Finalndii a nie w Norwegii, ale z opieka nad kobieta
    ciezarna jest bardzo podobnie, urodzilam tu dziecko i nie rozumiem
    dlaczego taka uznajesz to za tragedie. Tutaj (i mysle ze tam jest
    tak samo albo podobnie) kobieta w ciazy opiekuje sie cos jakby
    pielegniarko-polozna a wizyta u lekarza i badanie usg jest tylko
    kilka razy (o ile wszystko przebiega dobrze). Po prostu uznaja ze
    nie jest potrzebne latanie do lekarza i na usg co miesiac, bo jest
    to zbedne. Co to kwasu foliowego to tutaj tez nie wiedzieli o co mi
    chodzi i mialam z Polski. Mi taka opieka jak najbardziej odpowiada,
    ciaza to nie choroba. Dla spokoju sprawdz sobie statystyki
    umieralnosci matki i dziecka, jedne z najnizszych. Wszystko bedzie
    dobrze. A propo jezyka, dowiedz sie czy u was jest tak samo, tutaj
    na przyklad obcokrajowcowi przysluguje tlumacz na kazda wizyte i
    placi za niego panstwo, ale tlumacza musi zalatwic przychodnia, Ty
    musiasz ich tylko o to poprosic.



    Temat: <> " Podhale w świecie" <>
    Góralska poezja w rockowych rytmach Andrzeja Dziubka ukaże się w listopadzie
    Nową płytę zespołu De Press "Za chlebem", wyda Polskie Radio. Dwa razy De Press

    To efekt kontraktu, który lider zespołu - wokalista i basista Andrzej Dziubek z
    Lipnicy Wielkiej - podpisał przed wakacjami. Do tej pory płyty jego grupy
    wydawała krakowska wytwórnia Music Corner.

    - Szczerze przyznam, że zmiana wydawcy podyktowana była względami
    marketingowymi - mowi Dziubek. - Polskie Radio zapewni płycie lepszą promocję i
    dystrybucję. Piotrek Praschil, szef Music Cornera, pozostaje nadal moim
    menedżerem i przyjacielem.

    Polskie Radio zwróciło uwagę na Dziubka, kiedy otrzymał on w 2003
    r. "Fryderyka" za najlepszą płytę folk - "Total Blaga". Nowy materiał bardzo
    się spodobał w Polskim Radiu.

    - Praca nad "Za chlebem" trwała prawie dwa lata - wyznaje Dziubek.
    - Album powstawał w Norwegii, mojej drugiej ojczyźnie. Nagrałem z kolegami
    dwadzieścia utworów, z których połowa trafi na płytę.

    Album ukaże się w dwóch wersjach językowych - w Polsce i w Norwegii.
    Na każdej będą te same piosenki, ale z innymi tekstami - tłumaczy Dziubek. -
    Na "Za chlebem" śpiewam po polsku swoje własne teksty oraz kilka wierszy z
    tomiku z podhalańską poezją "Dziadkowe kierpce", który opracowała Wanda
    Czubernatowa. Nie zabraknie oczywiście mojego ulubionego Kazimierza Przerwy-
    Tetmajera. Jedna z piosenek jest poświęcona Janowi Pawłowi II - to "List do
    Ojca Świętego".
    No to gratulujymy straconemu w Norwegii Andrzejowi Dziubkowi.




    Temat: W jakim jezyku snicie?
    W jakis czas po wyjezdzie snilam i myslalam po angielsku (i szlag mnie trafial
    bo jak mialam problem do rozwiazania w myslach to musialam miec to poprawnie
    przetlumaczone, i marnowalam czas "tlumaczac" sama dla siebie - w myslach!).
    Liczylam odruchowo po angielsku, uzywalam dzwieki z angielskiego (well, wow, so-
    so). To wlasnie po tych krotkich wyrazach, ktore nam sie "wymykaja" w myslach,
    po roznych "dzwiekach" najlatwiej rozpoznac "w jakim jezyku snisz". Tak jak
    ktoras napisala - sny sa w wiekszosci obrazami, chociaz czasem
    dostarczaja "wyobrazenia" uczuc i innych niekonkretow.
    Teraz mysle i snie po norwesku, przychodzi to automatycznie i nie meczy.
    Zdazaja sie sny o Polsce lub Polakach, w "jezyku polskim", ale generalnie
    przewaza norweski.
    Ja juz nie mowie "fuj", ja mowie "aszsz", albo ""jøss!" zamiast "o rany!",
    takie drobiazgi "mowia sie" automatycznie, nawet jak rozmawiam po polsku.
    Do dziecka wciaz i zawsze mowie po polsku, nie mam wiec poczucia winy ze snie w
    innych jezykach Nie wypieram sie jezyka polskiego, po prostu zostal on
    zdominowany przez inny - ten uzywany na codzien. To naturalne zjawisko i efekt
    braku polskojezycznych w moim otoczeniu (bo jak pisze na sieci to pisze 100% po
    polsku, nawet jesli mrucze przy tym sama do siebie po norwesku).

    jollyvonne




    Temat: Morderstwa w krajach północy
    Mam to szczęście, że mogę czytać Mankella w oryginale. Nieszczęściem, moim
    zdaniem było tłumaczenie jego książek nie w tek chronologii w jakiej zostały
    napisane. A jest to ważne ze względu na losy głównego bohatera Kurta
    Wallandera. Przeżywa on wzloty i upadki. Ma problemy z dietą (i alkoholem) oraz
    kłopoty z ojcem i córką. Dlatego zebrawszy te przetłumaczone dobrze byłoby
    czytać je w kolejności. Nie wiem, czy przetłumaczono ostatnią z serii Innan
    Frosten (Przed Przymrozkiem). Mankell napisał jeszcze parę innych książek m.
    innymi Comedia Infantill - o dzieciach w postkolonialnej Afryce, oraz kryminał
    Danslarare Aterkomst - Powrót Baletmistrza poruszający gryzącą sumienie Szwedów
    kooperację wielu z nazistami w czasie wojny. W ogóle jest to bardzo dobry
    współczesny pisarz a i felietonista poważnych dzienników. Sporo jego książek
    było kanwą dla filmów z różnym efektem (np. Innan Frosten - kompletna klapa). Z
    innych skandynawskich to polecałbym norweską Anne Holt (kilka b. dobrych
    kryminałów też poruszających zagadnienia socjologiczne współaczesnej Norwegii).
    Marklund poza Sprangaren jakoś nie przypadła mi do gustu. Tak sie rozpisuję bo
    to właśnie autorom powieści krminalnych zawdzięczam opanowanie języka
    (wszystkim to polecam - kryminały, niezależnie od jęzka, są stokrotnie
    ciekawsze od czytanek na kursach językowych. Mam sporą bibliotekę
    wielojęzyczną. Np. mojego nieodżałowanego Eda McBaina mam prawie wszystko - po
    angielsku, szwedzku i to co przetłumaczono (zresztą bardzo źle) po polsku.



    Temat: czy wasze dzieci mowia po polsku?
    Dzieki jan.kran

    Jeszcze mi sie cos przypomnialo ze swiata dzieci dwujezycznych.
    Jedziemy autkiem, mlode opowiada o tym jak to dzis w przedszkolu bylo.
    Opowiada po norwesku bo z tata rozmawia. Nagle przestawia sie na polski. Tata
    ostro protestuje: "mow po norwesku, ja nic nie rozumiem!", a mlode w odpowiedzi
    (juz po norwesku): "cicho badz, nie slyszysz ze z mama rozmawiam!?!"

    Mlode do dzis ma scisly podzial jezykowy, i wzorem mamy komunikaty wyglasza dwa
    razy, w dwu jezykach.
    Mlode podobne jest do rodzicielki w jeszcze jednej sprawie: nie przepada za
    Francja. Wyobrazcie sobie rozgoryczenie dziecka znajacego biegle dwa jezyki i
    rozumiejacego kilka w momencie kiedy wywozi sie je do miasta gdzie 3 miliony
    ludzi belkocze w jakims zupelnie niezrozumialym dialekcie ...
    Mlode robi straszne bledy w tlumaczeniach:
    Mlode: mamo, moge zjesc ta czekoladke?
    mama: nie.
    Mlode: tato, moge zjesc ta czekoladke?
    tata a co mama mowi na ten temat?
    Mlode: mama mowi ze moge!

    Pozdrawiam wielojezycznych
    jollyvonne




    Temat: Odpryski codzienności XXIV
    Jeszcze dodam ze te prace to dostala nie tylko ze wzgledu na znajomosc jezykow
    tylko przez to mieszkala w Norwegii i zna tutejsze stosunki.
    Ma oprocz tlumaczen z angielskiego i niemieckiego na norweski przekazac firmie
    gdzie maja uderzyc z reklama , jakie gazety sa
    Norwegii , gdzie znalezc potencjalnych klientow.

    I fakt ze studiuje to co studiuje , konczy juz trzeci rok mimo tak mlodego
    wieku tez ma wplyw.
    Ma CV wypasione niezle

    Kran



    Temat: ile języków obcych znacie?
    Języki słowiańskie intuicyjnie ale się dogadam :)
    Angielski nieźle z racji wykonywanej pracy tłumacza
    Niemiecki miałam w szkole ale niemalże wyparłam go z pamięci, jednak z racji
    przynależności do grupy germańskiej czasem coś świta :)
    Łacina biernie, znaczy tłumaczę i rozumiem tylko z łaciny na polski, odwrotnie
    nie bo gramatyką nie chce mi się głowy zawracać
    W związku z powyższym trochę rozumiem po hiszpańsku i włosku
    Polskiego wciąż uczę siebie i nie tylko
    Skandynawskich tj. duńskiego i norweskiego słucham codziennie, nie rozumiem
    nic, ale przyjemne dla ucha :)))

    Reszta języków obcych jest mi obca

    A, po chińsku mi się jedna piosenka spodobała, mało z fotela nie spadłam ze
    śmiechu. A taka fajna, melodyjna była :)))



    Temat: skandynawski
    Hej,

    nie zgadzam sie miedzy innymi z tym, ze trzeba znac albo angielski albo
    niemiecki. Wystarcza checi i "ucho jezykowe".

    Nie mowie, iz norweska wymowa jest latwa (kazda wymowa jest trudna dla osoby
    spoza wybranej grupy jezykowej)
    Powiedzialam, ze dunska jest trudniejsza od norweskiej i szwedzkiej.
    Tak mowia rowniez moi znajomi z Polski.
    Notabene: znam rowniez dunski i szwedzki (na ten ostatni mam nawet papier
    tlumacza)
    Wiec Janie: chyba niestety tez wiem cos o tym.

    Nå stikker jeg. God natt til alle!
    Dobranoc, P.



    Temat: Imie- polskie czy obcojezyczne ?
    Moga sobie byc te imiona trudne do wymowienia, ale nie nalezy ich
    ruszac. Imie i nazwisko nie podchodzi pod tlumaczenia.
    Krew mnie zalewa jak jakas Malgorzata po przekroczeniu polskiej
    ganicy zamienia sie z nienacka w Margo. Przeciez na Malgosi sie nie
    polamie jezyka. Poza tym swiat sie zrobil troche mniejszy i czesto
    trzeba pocwiczyc wymawianie imion azjatyckich, afrykanskich...

    Imie to element tozsamosci.
    Mimo pobponad 10 letniego pobytu w Norwegii czesto mam problemy z
    wymowieniem niektorych norweskich imion. Ale nie zamieniam ich na
    polskie

    Chociaz sa wyjatki. Moj przyjaciel otrzymal imie Zdzislaw.
    Aktualnie pracuje dla jakiejs duzej polsko-francuskiej firmy.
    Musial sobie inne bussnesowe imie wymyslic, bo w chwili gdy sie
    przedstawial sekretarka biegla po wode

    Vin- zdradz z ciekawosci imiona swoich dzieci.
    Sprawdze stopien trudnosci na malzonku.




    Temat: Au-pair w Skandynawii?
    Nie wiem co kieruje rodzinami w Norwegii, Szwecji, USA, Francji, Niemczech,
    Hiszpanii, Wloszech, ze zatrudniaja au-pair. Legal, au-pair sa wszedzie. Wiem
    rowniez, ze to nie tylko Polski, Czeszki, Litwinki, Lotewki, sa au-pairkami, np.
    przede mna w rodzinie pracowaly Dunki. Wiem, ze nie tylko dzieczywny, poniewaz
    ze mna w Sandvice na kurs chodzil chlopak au-piar z Francji. Zatem pieniadze
    maja z tym najmniej wspolnego. To, ze Ty patrzysz tylko pod tym katem, nie
    oznacza, ze robia tak wszyscy. W rodzinie, w ktorej ja pracowalam, matka dzieci
    byla chora na kregoslup. Potrzebowali kogos kto by i zaopiekowal sie ich
    dzieckiem i domem, i byl pod reka, gdy potrzeba. Poza tym jest obowiazek
    chodzenia na kurs jezyka. Poniewaz pracuje sie w rodzinie w ciagu dnia, zatem
    kurs to rowniez caly dzien. I na kursie bylo wyraznie widac, ze au-pairki uczyly
    sie szybciej.....

    A jesli chodzi o traktowanie dzieci przez Norwgow to mam zupelnie inne zdanie. I
    nie proboj mi tlumaczyc, ze wiesz lepiej, bo tam mieszkasz. Ja mieszkalam w
    rodzinie norweskiej, czyli mialam z nimi kontakt niemal 24h na dobe. Widzialam
    jak jedza na co dzien, jak i kiedy sie myja, jak spedzaja wieczory. Rozumiesz,
    bylam dopuszczona do bardzo intymnych rzeczy. I widzialam wielka milosc do
    dzieci, o dbanie o ich rozwoj (np. czytanie ksiazek przed zasnieciem!!!!, a ty
    czytasz). Spotykalam sie w piaskownicy czy na placu zabaw z matkami Norwezkami.

    Zatem przestan gadac glupstwa, ktore wynikaja z pobieznej obserwacji....




    Temat: Język polski pamiętany
    Norweskie pojecie.
    chris-joe napisał:

    > a mnie juz meczy tlumaczenie, ze "na zdarowie" to nie po polsku. Gdy
    poprawiam
    >
    > ich na "na zdrowie" i tak nie slysza roznicy. Wiec juz nic nie mowie i chlam
    z
    >
    > nimi po rusku. Wot tak.

    Ja juz przestalam dyskutowac na temat podobienstwa jezyka polskiego i
    rosyjskiego , bo wielu Norwegow uwaza , ze to sa jakby te same jezyki:-pppp

    Natomiast jestem mile zaskoczona jak w Domu Swawolnej Starosci znana jest
    geografia, historia i kultura PL.

    Na text , ze jestem Polka podopieczni , a takze rodziny ich wiedza , ze Breslau
    to Wroclaw i prawie kazdy byl w Auschwitz, ktory lezy kolo Krakowa.
    Orientuja sie z grubsza w sytuacji bylej i obecnej PL i wiekszosc miala jakis
    kontakt z Polakiem lub Polka zamieszkalym w Oslo.
    Ku mojemu zaskoczeniu Polacy maja dobra opinie jako osoby inteligetne i
    pracowite. Ja sie przyczyzniam jak moge do pozytywnego obrazu Ojczyzny.

    Ze zdarzen jezykowych moge przytoczyc , ze jak wiele lat temu moi bracia na
    czarno w DE kladli dachowki na niemieckich domach to Niemcy sie nauczyli po
    polsku:" kuwa , podaj motek" . K.




    Temat: Watek lingwistyczny dla kokolores :-)))
    Zwykla umiejetnosc mowienia , proste cztytanie to w wypadku jezyka polskiego
    wiele.
    Jezyk polski jest jezykiem fleksyjnym a przez to bardzo trudnym. Dlatego cwiczy
    umysl oraz otwiera droge do innych jez .slow. jak np. slowenski i czeski oraz
    starocerkiewnoslowianski-))))
    A poza tym jak to brzmi! Mowie po amerykansku i po polsku.-pppp
    Znajomosc polskiego dobrze sie prezetuje ponadto w kurikulum wite.

    Poza tym zeby nie byc goloslowna na temat korzysci z posiadania jezyka
    polskiego poza granicami PL sluze przykladami.
    Mloda jako jedyna w klasie pelnej Norwegow zalapala z mety o co chodzi jak Pan
    Nauczyciel powiedzial , ze w staronordyckim odmienialo sie rzeczownik.
    Mloda wie co to jest aspekt w jezyku rosyjskim, a reszta jej norweskich kolegow
    patrzy sie zalamana na nauczyciela , ktory probuje im wytlumaczyc czyzm sie
    ta cholera je.

    Poza tym jestem snobka i lubie sie chwalic , ze dzieci mowia po po polsku.
    Latwiej tym zaimponowac niz angielskim.
    I jak Mloda miala wypadek w PL to mialam z glowy tlumacza... K.



    Temat: Możecie jutro §¤§ :-))))
    blaubeeree napisała:

    > Gratuluje nowej,drugiej pracy
    > Ale czy Ty bedziesz miec jeszcze czas na forum?i w ogole na np. spanie,jedzenie
    >
    > itp.?
    ))))))
    Tak się rozochociłam znalezieniem informacji że poszukują nauczycieli języków w
    jednym miejscu że odkurzyłam swoje CV i pewnie niedługo zacznę czegoś szukać.
    Tak dla sportu bo raczej nie liczę na powodzenie...
    Ale spróbuję.
    I jeszcze poszukam pracy jako tłumacz.
    Koleżanka mi podsunęła świetny pomysł żebym poszukała pracy jako tłumacz w szpitalu.
    Znam nieżle norweskie okreslenia medyczne to mógłby być atut...
    Kran.




    Temat: Udzielę lekcji szwedzkiego / norweskiego
    svenska_szwedzki napisała:

    > szwedzki / norweski - NAUKA na każdym poziomie, TŁUMACZENIA. J. ogólny oraz
    > specjalistyczne - dla LEKARZY I PIELĘGNIAREK, BUDOWLAŃCÓW, MARYNARZY, INNE.
    > Przygotowania do EGZAMINÓW; PROFESJONALNE CV + LIST MOTYWACYJNY / etc.
    > Wszystkie grupy wiekowe. Zajęcia w Szczecinie lub przez INTERNET. Ceny już od
    > 35 zł. / 60 min.
    >
    Witam serdecznie
    Przeczytałam ofertę w sprawie nauki języka szwedzkiego przez Internet. Byłabym
    zainteresowana taką rzeczą. Jestem spod Opola więc normalne lekcje raczej nie
    wchodzą w grę. Chciałabym wiedzieć na jakich zasadach odbywa się taka nauka.
    Gdyby Pan mógł proszę odpowiedzieć na któryś z poniższych maili.
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Pozdrawiam
    Ola

    sarenka@o2.pl
    olapytel@gazeta.pl
    olapytel@o2.pl




    Temat: Smieszne wpadki jezykowe
    Cholerka, tekst mi zjadlo. Mialo byc tak:

    Pracowalem na czarno w Norwegii z 4 Ukraincami. Rowne chlopaki ze Lwowa, ale ni
    w zab zadnego jezyka obcego nie znali. Pewnego dnia wymyslili, ze musimy isc
    poderwac jakies Norwezki w dyskotece. Oczywiscie ja mialem zagaic i tlumaczyc...
    Patrzymy - siedza 3 rzeskie dziewuszki. Podszedlem, zagaduje, po czym mowie ze
    sa ze mna kumple, ale nie znaja angielskiego. Jedna pyta: "Ty, a czemu oni po
    angielsku nie mowia?". Zeby nie wyszli na idiotow, powiedzialem ze znaja
    niemiecki. I to byl niestety blad...
    Okazalo sie ze jedna z nich umie schprechac, podeszla wiec do Miszy, wyciaga
    reke i mowi: "Ich heise Cecilia". Na to Misza, z szerokim usmiechem tez wyciaga
    reke i na caly glos: "JA, JA - SCHEISE CECILIA!!!".
    Srednio sie wtedy napodrywalismy...



    Temat: Ktory jezyk w jakiej sytuacji
    Moja porada:

    > Watpliwosci mam pare. Jak postepujecie w swiecie zewnetrznym? Spotykajac inne
    > mamy i inne dzieci nie chcialabym, aby czuli sie oni wykluczeni, nie rozumiejac mojego jezyka.

    Kiedy mowisz tylko do wlasnego dziecka, mowisz po polsku, kiedy mowisz tez do innych dzieci po norwesku (w tej chwili moja corka w takich sytuacjach tlumacze juz ladnie kolezankom to co trzeba, czyli "na placu zabaw" nie musze juz po polsku mowic

    Poza tym zastanawiam sie jak to bedzie wygladac w domu, np.
    > rodzina zasiada razem do stolu: Potomek nie rozumie o czym rozmawiaja rodzice
    > (ang.),

    Potomek na pewno biernie z czasem sie nauczy, zreszta to Wasza rozmowa

    > Ksiaze Malzonek nie rozumie o czym ja rozmawiam z dzieckiem (pol.), a
    > ja z kolei nie mam zielonego pojecia o czym mowia moi panowie.

    Polecam nauke przynajmniej biernej znajomosci jezyka partnera.

    Pozdrawiam




    Temat: Kolizja statków w cieśninie La Manche
    po duńsku "Engelske kanal", norweski "engelske kanalen", szwedzki też, fiński,
    angielski... To masz pięć języków z "kanałem angielskim" przeciwko twoim pieciu
    z "La manche lub podobnie".

    Czy ktoś może powiedzieć, czy chińska nazwa kanału jest tłumaczeniem
    fonetycznym "La manche" czy składa się z wyrazów "kanal angielski"?

    "Armelkanal" to nie jest jednak użycie nazwy francuskiej... Po
    polsku "przemysł" to nie jest TO SAMO słowo co "Industry", mimo że jest
    dosłownym tłumaczeniem etymologicznego rdzenia "industry".



    Temat: Mechanik samochodówi Mitsubishi - Norwegia
    Mechanik samochodówi Mitsubishi - Norwegia
    Mechanik samochodów marki Mitsubishi - NORWEGIA

    Nasz Klient – autoryzowany warsztat samochodowy z bezpośredniej okolicy Oslo
    poszukuje kandydata na stanowisko mechanika samochodowego.

    Wynagrodzenie

    150-160NOK/h brutto + 10,2% dodatek urlopowy

    Wymagania

    doświadczenie w zawodzie mechanika na samochodach marki Mitsubishi
    komunikatywna znajomość języka angielskiego lub norweskiego
    mile widziane doświadczenie z warsztatów autoryzowanych i znajomość
    diagnostyki komputerowej

    Oferujemy

    pracę w autoryzowanym warsztacie samochodowym
    norweskie warunki zatrudnienia
    pozwolenie na pracę
    pomoc w przygotowaniu życiorysu i niezbędnych do zatrudnienia dokumentów,
    tłumaczenie życiorysów, ofertę pracy u sprawdzonych pracodawców, podpisanie w
    Polsce umowy pośrednictwa pracy w której zostaną zawarte szczegółowe warunki
    zatrudnienia, zorganizowanie zakwaterowania, organizację transportu, opiekę
    podczas trwania kontraktu.

    Dokumenty:

    Prosimy o przesłanie CV w języku angielskim na adres techniczne@lsj.pl z
    dopiskiem Imię i Nazwisko – mechanik MITSUBISHI

    LSJ AGENCJA PRACY
    ul. Celna 1, 70-644 Szczecin
    licencja 4440
    Tel: 091 814 52 52
    Fax: 091 814 52 53




    Temat: Praca Niemcy
    Moja wiedza na temat Niemiec nieco się różni od tego, co pisze CrazyDiamond.

    1. Niemieckie pochodzenie męża ma jak najbardziej znaczenie (jakie - przekonasz
    się na miejscu), niech sobie tylko załatwi podwójne obywatelstwo.

    2. Nie szukają oni "rodzynków", tylko przede wszystkim zwykłych lekarzy do
    zwykłej pracy, najlepiej jak najtańszych (= bez specjalizacji), specjalistów
    oczywiście też, ale znam przypadki, że specjalista był za drogi jak na
    możliwości szpitala i szukali kogoś tańszego.

    3. Wyjątkowym specom o unikalnych umiejętnościach są gotowi przydzielić tłumacza
    (ale to oczywiście wyjątki i dotyczą "zabiegowców")

    4. Niemcy płacą jak na Europę Zachodnią chyba najsłabiej, ich rodzimi lekarze
    migrują do Norwegii, Wlk Brytanii, USA itd. więc pracy jest coraz więcej, a w
    przyszłym roku zacznie obowiązywać dyrektywa ograniczająca czas pracy i będzie
    jeszcze lepiej.

    5. W niektórych szpitalach sytuacja jest tak dramatyczna, że np. na internie
    dyżuruje chirurg albo ginekolog z sąsiedniego oddziału, więc są gotowi przyjąć
    każdego, kto się zgłosi (o ile zna język), bez względu na wiek czy posiadaną
    specjalizację.

    6. Jeśli masz mały kontakt z pacjentami (jesteś np. radiologiem czy
    anatomopatologiem), to wystarczy Ci podstawowa znajomość języka (w stopniu tzw.
    komunikatywnym) + słownictwo fachowe, które jest na szczęście mieszaniną łaciny
    i angielskiego.



    Temat: CZy warto jechac do Norwegi???
    teraz jest cieplo nawet dla Polaka ( Norwegowie chodza w krotkich spodenkach
    bez wzgledu na pogode). Na Cempingu Ekeberg powiedzieli mi wprost ze nie bede
    tam mieszkal BO JESTEM POLAKIEM!! BO NIE PODOBA SIE MOJ WYGLAD!!! ( zawsze mi
    mowiono ze jestem przystojny), BO JESTEM POLAKIEM TO ON MI NIE UFA. WiceKonsul
    Szczypek jak mu to powiedzialem to sie tylko smial- musialem napisac na niego
    skarge to nie chcieli przyjhac lajzy tlumaczac sie ze nie maja pieczatkiz z
    datownikiem - skandal.Z takim podejsciem konsulatu nic dziwnego ze Polacy moga
    byc traktowani w Norwegii jak psy albo gorzej. Jest tu wielu Polakow nie
    majacych pracy, nie znajacych zadnego jezyka, spia w samochodach w lesie, zeby
    nie placic za kemping. z drugiej strony jakie maja wyjscie skoro na camping ich
    nie wpuszczaja :(. Stadniny koni w Oslo tylko na mapie wygladaja na stadniny. w
    rzeczywistosci to takie zagrodki np z kilkoma kucykami. Pozdrowienia z Oslo



    Temat: Dary dziwne,
    Chyba jedynym darem jaki mam to zdolnosci jezykowe. Co mnie wkurza to to ze
    kompletnie nie umiem ich przerobic na pieniadze
    Dzis do piatej rano czytalam po angielsku HP ze slownikiem angielsko -
    niemieckim w lapkach. I szlo choc angielskiego sie nigdy nie uczylam.
    Jako lekture w metrze i autobusie mam teksty lacinskie , tlumaczac wspieram sie
    tekstem niemieckim.
    Od lat nie mowilam po francusku ale ostatnio mialam okazje rozmawiac sporo i
    jakos leci.
    W pracy coraz czesciej biora mnei za Dunke lub Szwedke a to znaczy ze moj
    norweski jest juz calkiem calkiem...
    I ogolnie jak czytam teksty proste po wlosku , hiszpansku i holendersku
    oczywiscie rowniez po szwedzku i dunsku to sie calkiem niezle domyslam o co
    chodzi. Nawet rosyjskiego nie do konca zapomnialam...
    Innych talentow chyba nie posiadam . Chyba ze lenistwo mozna zaliczyc do darow
    dziwnych PPP
    Kran




    Temat: Angielski moja pieta :)
    Mka ja wiem ze najlepiej uczyc sie jezyka mieszkajac w danym
    kraju , przerabialam juz to trzy razy
    Niestety nie mam mozliwosci < a przede wszystkim ochoty > wyjechac
    do kraju angielskojezycznego.
    Brak angielskiego choc najbardziej podstawowego to dla mnie spory
    problem.
    W mojej fabryce nikt nie rozumie ze mozna nie znac angielskiego ,
    ja juz zrezygnowalem z tlumaczen ze nie umiem i jak trzeba to cos
    tam po angielsku wymamrocze.
    Wiem ze naprawde mi niewiele brakuje zeby miec tyle angielskiego
    ile mi potrzeba tylko kompletnie nie mamm czasu ani ochoty sie uczyc
    od podstaw.
    Trudno ide sobie cos poczytac w tym nielubianym przeze mnie
    jezyku ... Pocieszam sie do norweskiego tez nie mialam serca a teraz
    jakos leci

    OT do Asi PPPP
    Sluchaj czy w Szwecji zostali jeszcze jacys Szwedzi czy juz
    wszyscy sa w Oslo? No normalnie co s czlowiek pojdzie do sklepu
    to obsluga leci po szwedzku , najazd jakis czy co ?
    Kran




    Temat: Szkic Polskiego Wegetarianina
    Hej,
    pozdrawiam Cie cieplutko, bo mamy troche wspolnego.

    -wege
    -kota
    -udany zwiazek od dwoch lat (no dwoch i pol;)
    -odzywiam sie srednio zdrowo (czesto pizza i chipsy), tez weekendowe chlanie,
    ale nie pale papierosow, jak juz to inne rzeczy;)
    -uwielbiam gotowac (jak mam czas)
    -ucze angielskiego
    -tlumacze
    -ucze sie jezyka skandynawskiego (co prawda norweski, ale po dunsku czytam, za
    to nie w zab ich nie kumam, ta wymowa!!)
    (studiow niestety jeszcze nie ukonczylam, ale prawi, za to juz chce zaczynac
    nowe, bo ciagle szukam drogi)

    POzdrawiam jeszcze raz,
    Kociamama.



    Temat: Czy na rynku pracy jest miejsce dla humanistów?
    Pojęcie humanisty jest zbyt ogólne, np anglista lub germanista na pewno
    znajdzie pracę łatwiej niż ktoś po filologi klasycznej lub psychologii (choćby
    ucząc w prywatnej szkole językowej). A już ktoś po mało spotykanej filologii
    jak szwedzka lub duńska nie ma na pewno kłopotów ze znalezieniem pracy (maja
    nauczycielka norweskiego zarabia kupe kasy tłumacząc książki lub dokumenty,
    sama jest germanistką).



    Temat: Jezyki skandynawskie.
    Proponuję spróbować stworzyć słownik podobnie brzmiąco wyrazów w językach
    szwedzkim duńskim i norweskim, ale znaczących jednak coś innego w każdym z tych
    języków. Tacy "fałszywi przyjaciele tłumacza" np.

    szw. varelse - istota, duń. - pokój (mieszkalny)
    szw. semester - wakacje, duń - semestr
    szw. frukost - śniadanie, duń - obiad, lunch

    Znacie jeszcze jakieś ciekawe przykłady?




    Temat: Tureckie przysmaki....
    Jesli chodzi o kobiety piszace kryminaly to polecam norweska pisarke Karin
    Fossum. Czytam sobie wlasnie jej "Älskade Poona"(= ukochana Poona) i przyznaje
    sie, ze sie wciagnelam. Na poczatku zapowiadalo sie nudno jak jakies romansidlo
    i prawie juz zrezygnowalam z dalszego czytania. Ale nieeeee, to nie to. Swoja
    droga nie wiem czy przetlumaczona ja na polski, ale jak pisza, tlumaczono ja na
    wiele jezykow. WI jak napisal szwedzki dziennik, to chyba najlepsza nordycka
    autorka kryminalow. Koncze i wracam do lektury.




    Temat: Rozterki
    Ja nie mam ale moja Mlodziez owszem.
    Mloda mowi bdb po polsku , natomiast grasejuje i oczywiscie cala polska rodzina
    kladzie to na karb wplywu jezyka niemieckiego a nie wady wymowy PPPP. Mloda
    zna historie i literature polska co najmniej w stopniu porownywalnym z Jej
    polskimi rowiesnikami , pisze i czyta po polsku.
    Junior mowi po polsku biegle ale z akcentem , czyta bez problemu. Jego
    regularna lektura jest POLITYKA i szpigel i np.wie kto jest w PL marszalkiem
    Sejmu , zna glowne partie i polskich politykow.
    Jednakowoz w Polsce moje dzieci nie sa postrzegane jako Polacy ... moze i slusznie.

    Mloda w DE dopoki mowi nie tlumaczac sie skad jest uwazana jest za Niemke.
    Natomiast kiedy Jej niemieckie towarzystwo pyta sie gdzie zdawala mature i
    gdzie mieszkaja rodzice zaczyna miec problem ))

    Generalnie moje dzieci maja rozterki ktore im zaserwowalismy z exem bo Mloda
    czuje sie na pierwszym miejscu Polka , Junior Niemcem a ogolnie to ostanie pare
    lat spedzili w Norwegii PPP

    Kran



    Temat: FACET, koszty zatrudnienia i rozsądek?
    No i widzisz - wstepujesz w koleine o której piszę. Femina to w języku, z
    którego pochodzi większość języków europejskich to nic innego jak kobieta.
    Mieszasz własnie to podstawowe znaczenie (sięgające tylko w piśmie prawie 3
    tysięcy lat) ze znaczeniem, które usilnie nadają mu socjotechnicy kilku
    organizacji kobiecych ostaniego wieku (i które znalazłaś w słowniku i
    zaraz"padłaś przed nim na kolana"). Mnie osobiście (cały czas piszę tylko o
    własnych opiniach na ten temat) odpycha uzurpowanie przez część organizacji
    kobiecych prawa z nazwy feministyczny, do przemawiania w imieniu WSZYSTKICH
    KOBIET (często feministki dodaja, że przemawiają także w imieniu tych, które
    milczą - bo jak tłumaczą są zastraszone - a i tych, które mówia co innego - bo
    te sa oszukane). Pełny despotyzm i ignorowanie inaczej myślących). Żeby pokazać
    Ci jak bardzo wprowadza w błąd i zafałszowuje i mało mówi okreslenie feminzm -
    pozwól, że odeslę cie do tekstów p. profesor i minister spraw zagr. Norwegii w
    jednej osobie - Janne Haaland Moltary. Zapoznaj się z jej poglądami i zastanów
    się jak jej feminizm ma się do femizmu, który do tej pory był ci znany.
    Uprzedzę własny sąd i napiszę, że jeśli nurt p Moltary i np nurt p. Jarugi
    Nowackiej są feministyczne to znaczy, że nie ma żadnego naduzycia w
    stwierdzeniu, że Claudia tez jest feministyczna bowiem zajmuje się róznymi
    sprawami kobiet.



    Temat: Wychowanie dwujez. i geografia
    Risando mysle ze Twoej pytanie mozna podzielic na dwie czesci.
    Pierwsza lingwistyczna , druga polityczna. Do tej drugiej czesci
    ustosunkuje sie za kilka dni bo musze to sobie przemyslec.
    Problem stosunkow polsko - niemieckich , nazw polskich miast po
    niemiecku , tozsamosc moich dzieci to sa sprawy ktore zajmuja mnie
    od dawna i nie sa takie proste. Zwlaszcza ze urodzilam sie we
    Wroclawiu , miescie ktoremu probowano przez ostatnich
    kilkadziesiat lat wcisnac polski rodowod a prawda wyglada troche
    inaczej ...

    Co do problemow lingwistycznych. Ja bym na razie ograniczyla ilosc
    informacji. Wystarczy jak sie nauczy nazw kilkunastu stolic
    europejskich i kilku wiekszych miast polskich.
    Byklabym bardzo konsekwentna i poprawiala kiedy myli nazwy polskie i
    niemieckie.
    Przyznam sie ja mam ten problem i nie jest to latwe. Moje dzieci
    zyja w kilku jezykach i nazwy geograficzne to naprawde jazda z
    zakretami po polsku , norwesku , niemiecku czy angielsku. Jednak w
    miare moznosci wymagam od nich zeby uzywali poprawnych nazw w
    kazdym jezyku.
    Stosuje w tym wypadku podobna zasade jaka stosuje ogolnie , walcze
    z mieszaniem jezykow.
    Oczywiscie nie trzeba byc fanatykiem i robic z tego wielkich
    problemow. Po prostu tlumaczyc coreczce ze kazdy jezyk ma inne nazwy
    geograficzne. i poprawiac Ja , spokojnie ale konsekwetnie.
    K.




    Temat: Mowie wieloma jezykami a szukam pracy w turystyce
    Mowie wieloma jezykami a szukam pracy w turystyce
    Jestem Brazylijczykiem,nie palacym chlopakiem,mowyacym po polsku,portugalsku
    (jezyk ojczysty),hiszpansku,angielsku a daje sobie rade w wloskim,francuskim
    i mam dobre znajomosci jezykow
    greckiego,szwedzkiego,norweskiego,holenderskiego szukam pracy jako
    tlumacz,lektor,w turystyce,handlu zagranycznym,stosunkach
    miedzynarodowych,dziennikarstwie,radiu,wydawnictwie atd.
    Kontakt:698 037 355 (Gustavo)




    Temat: Niekoszerne słowo:))))
    W zyciu bym na taka interpretacje nie wpadla ))

    To juz w zasadzie nadaje sie na inny watek ale niestety w necie trzeba sie bdb
    znac zeby zrozumiec czyjas ironie , aluzje albo po prostu moze w tym wypadku
    drugiej stronie zabraklo lekkosci myslenia.
    Czasem lapie sie na tym ze tlumaczac jakas kalke z innego jezyka natrafiam na
    niezrozumienie.
    A zeby bylo smiesznie to nie znam angielskiego i nauczylam sie tego zwrotu od
    mojej amerykanskiej sasiadki z ktora rozmawialam po niemiecku w Norwegii ))
    Kran




    Temat: Monter szyb w samochodach osobowych - Norwegia
    Monter szyb w samochodach osobowych - Norwegia
    Monter szyb w samochodach osobowych - Norwegia
    Opis stanowiska:
    Demontaż i montaż szyb w samochodach osobowych (warsztat w okolicach Oslo)
    Wynagrodzenie:
    - od 135NOK za godzinę brutto
    Wymagania:
    - komunikatywna znajomość języka angielskiego lub norweskiego
    - aktualne doświadczenie w danym zawodzie
    Zapewniamy:
    pomoc w przygotowaniu życiorysu i niezbędnych do zatrudnienia dokumentów,
    tłumaczenie życiorysów, ofertę pracy u sprawdzonych pracodawców, podpisanie w
    Polsce umowy pośrednictwa pracy w której zostaną zawarte szczegółowe warunki
    zatrudnienia, zorganizowanie zakwaterowania, organizację transportu, opiekę
    podczas trwania kontraktu, w razie problemów - możliwość przeniesienia do
    innego pracodawcy.
    Dokumenty:
    CV w języku angielskim prosimy przesłać na adres techniczne@lsj.pl, prosimy w
    tytule wiadomości wpisać Monter szyb- Imię i Nazwisko.
    LSJ AGENCJA PRACY
    ul. Celna 1, 70-644 Szczecin
    licencja 4440/1b
    Tel: 091 814 52 52
    Fax: 091 814 52 53




    Temat: Sueddeutsche Zeitung: Kaczyńscy stawiają na kon...
    Nie pamiętasz co Pawelka wygadywał?

    Berlinka została znaleziona na terytorium Polski,a nie na terytorium
    Niemiec.Przemieścili ją Niemcy.Atosowanie pewnych reguł prawa międzynarodowego
    jest conajmniej dyskusyjne-przypominam,przemieszczenia dokonali z własnej woli
    Niemcy.

    Co do rury,to sprawa jest prosta jak drut.Rosja chce ominąć m.in.Polskę,a Niemcy
    jej w tym pomagają - czy to jest działanie przychylne Polsce.Niemcy proponowali
    rurociąg z Bernau,z rosyjskim gazem.Rura z Norwegii jest podobna jak rury
    niemoeckie z Moża Północnego.

    Po raz kolejny tłumaczę - Polska groziła zgodnym z prawem unijnym wetem.Merkel
    groziła wykluczeniem Polski,co nie jma żadnych podstaw w prawie unijnym.Proste?

    Co do języka,to jest tylko symboliczne,tak jak symboliczne są pretensje
    niemieckie o polskie nastawienie do Niemiec.

    A co Niemcy nie mają do Polski pretensji?Przecież to dyskusja rozpoczęta
    artykułem w SZ.



    Temat: klasyka skandynawska
    Teofanesie,
    nie, nie gorszę się Twoim pytaniem, cieszy mnie niezmiernie, że interesuje Cię
    literatura naszych północnych sąsiadów tylko... zadałeś niesamowicie trudne
    pytanie. Jeżeli rozszerzyć pojęcie Skandynawii na kraje leżące poza Półwyspem
    Skandynawskim, tzw. Kraje Północy - to mamy do czynienia z paroma wiekami
    literatury szwedzkiej, norweskiej, duńskiej, fińskiej i islandzkiej. Całkiem
    sporo i niekoniecznie w "ichniejszym" kanonie przełożone na język polski...

    Jak zwykle odsyłam do www.szwedzka.pl - znajdziesz tam m.in. linki do opracowań
    o lit.skandynawskiej - chociaż jednak głównie szwedzkiej. Osobiście z klasyki
    szwedzkiej polecam - Pär Lagerkvista - wszystko, co Ci wpadnie w ręce, A.
    Strindberga "Inferno" ("Czerwonego pokoju" - sztandarowego dzieła Strindberga
    nie chcę polecać, podobno kiepskie tłumaczenie, ale nie wiem, może warto
    spróbować? Wspaniała opowieść o Gösta Berlingu noblistki, Selmy Lagerlöf jest,
    o ile pamiętam, przełożna z niemieckiego i tę ciężkość języka niestety się
    czuje, szkoda wielka. Warto też przeczytać "Doktora Glasa" Hjalmara Söderberga.
    To był wiek dziewiętnasty (oprócz Lagerkvista). Z nowszych rzeczy - seria
    skandynawska www.jsantorski.pl
    Z literatury norweskiej na pewno Knut Hamsun i jego słynny "Głód"
    Z fińskiej - obowiązkowo Kalevala, fiński epos narodowy - OK nie powieść, ale
    nie mogę sobie odmówić:)
    I tutaj kończy się moja fantazja i wiedza pewnikiem też. Nie ukrywam, że jako
    takie pojęcie mam przede wszystkim o lit. szwedzkiej...
    Pozdrawiam i życzę miłej lektury!
    B




    Temat: forum Skandynawia
    Pomagam Polakom w Norwegii: wypelnianie dokumentow, prawo norweskie, kontakt
    z pracodawca, ewt. tlumaczenie, nauka jezyka norweskiego.
    OBS! nie znajduje pracy dla osob zaiteresowanych

    Kontakt:
    sandra66@online.no




    Temat: mieszkam w norwegii szukam pracy
    mieszkam w norwegii szukam pracy
    dorota@skandinavien.net znam ang niem troche norweskiego .w polsce bylam
    tlumacze jezyka niemieckeigo.



    Temat: praca+Norwegia
    praca+Norwegia
    Pomagam Polakom w Norwegii: wypelnianie dokumentow, prawo norweskie, kontakt
    z pracodawca, ewt. tlumaczenie, nauka jezyka norweskiego.
    OBS! nie znajduje pracy dla osob zaiteresowanych

    Kontakt:
    sandra66@online.no




    Temat: Praca+Norwegia
    Praca+Norwegia
    Pomagam Polakom w Norwegii: wypelnianie dokumentow, prawo norweskie, kontakt
    z pracodawca, ewt. tlumaczenie, nauka jezyka norweskiego.
    OBS! nie znajduje pracy dla osob zaiteresowanych

    Kontakt:
    sandra66@online.no




    Temat: mieszkam w norwegii szukam pracy
    dorka1013 napisała:

    > dorota@skandinavien.net znam ang niem troche norweskiego .w polsce bylam
    > tlumacze jezyka niemieckeigo.

    poszukaj na stronie aetat, pozdrawiam




    Temat: Proszę o przetłumaczenie dwóch zwrotów !!!!
    zajrzyj na forum językowe, angielski albo niemiecki, jest jeszcze forum dla
    tłumaczy, może tam ktoś zna norweski.



    Temat: Przedszkole- nowy jezyk
    Przedszkole- nowy jezyk
    Zarchiwizowano watek o tym tytule i nie da sie juz pod niego podpiac.
    A ja musze, bo sie udusze!

    No bo jest tak- Jan Sebastian w wieku 2 i pol roku rozpoczal wlasnie
    swa karere przedszkolna. Kwoli przypomnienia- mama po polsku, papa
    po francuzku, mama z tata po angielsku a reszta swiata po norwesku.
    Jasiek niezanajacy kompletnie jezyka norweskiego znalazl sie w
    bardzo irytujacej sytuacji w ktorej nikt go nie rozumie. Przedszkole
    waldorskie, niezly tygiel narodowosciowy, przedszkolanki majace duze
    doswiadczenie z dziecmi wielojezycznymi i wspierajace rodzicow.
    Powinno byc bezproblemowo- a nie jest. Fakt niezrozumienia ze strony
    otoczenia wywolal u mojego dziecka agresje. Chce wiaderko- grzecznie
    o nie prosi po polsku- nie daja, prosi po francuzku- nie daja, bo
    nie rozumieja- wiec wali w leb albo gryzie...
    Katastrofa! Wita mnie w przedszkolu blagajac o wode, bo chce mu sie
    pic a nie wie jak o nia poprosic...

    Niniejszym odwieszam moja konsekwencje na haczyk i zaczynam uczyc go
    podstawowych zwrotow po norwesku. Moze sa dzieci dla ktorych bariera
    jezykowa nie stanowi problemu. Moje dziecko potrzebuje wsparcia na
    poczatek. Gdybym wiedziala, ze ta sytuacja bedzie dla niego tak
    trudna, juz dawno nauczylabym go podstaw jezyka....

    Wiem, wiem, ze to stan przejsciowy, co nie zmienia faktu, ze znajac
    pare podstawowych zwrotow bylo by mu duzo latwiej. Zastanawiam sie
    wiec czy ta kosekwencja jezykowa nie powinna mniec wyjatkow...

    Nie komunikuje sie z nim po norwesku. Po prostu ucze go obcego
    jezyka, tlumaczac jednoczesnie, ze nie moze oczekiwac zrozumienia ze
    strony innych dzieci, poniewaz uzywaja one innego jezyka.

    Na marginesie dodam, ze sie bestia uczy blyskawicznie




    Temat: Wysoka jakość - niskie ceny. Zapraszam do dyskusji
    Podpisuje sie pod wszystkim, z jednym malutkim wyjatkiem: w regionach objetych
    duzym bezrobociem tlumaczen nie potrzebuja ludzie, ktorym juz nawet kuroniowka
    nie przysluguje. Potrzebuja ich te osoby, ktore w jakis sposob zwiazane sa z
    krajem danego obszaru jezykowego, np. pracuja tam i zarabiaja calkiem spore
    pieniadze.
    Ja nie mam nizszych stawek dla Klientow z podkarpackiego, bo tlumacze ich umowy
    o prace, rozliczenia podatkowe i wiem, ile zarabiaja w "norweskim raju". Wiem
    tez, ze w samej Norwegii zaplaciliby za to samo kilka razy wiecej. Tam koszt
    jednej strony gotwego tlumaczenia potrafi przekroczyc 300 PLN (w przeliczeniu).

    Najczesciej, niestety, za dumpingowymi stawkami stoi kiepska jakosc. Dobry
    tlumacz potrzebuje czesto kosztownych pomocy, jak specjalistyczne slowniki,
    programy wspomagajace tlumaczenie. Te nie sa, niestety, za darmo. Klientowi
    powinno raczej zalezec na jakosci, wiec szukanie najtanszego tlumacza to
    krecenia bata na samego siebie.
    Jesli ja zajelam sie mniej popularnym jezykiem, dla ktorego nie ma w Polsce
    ZADNYCH slownikow, musze slono placic za slowniki w Norwegii (i to jedynie
    ang.-norw. lub niem.-norw.), wiec de facto tlumacze z obcego na obcy, jesli chce
    wykupic dostep do slownika internetowego, jesli potrzebuje szybkiego lacza z
    siecia, szukam jednego wyrazenia czasem przez kilka godzin, to jakim cudem
    moglabym tlumaczyc za glodowe stawki?

    Ktos kiedys na forum pl-p-t zacytowal pewne zaslyszane gdzies powiedzenie: "stan
    sie drogi, a otocza cie bogaci". To odpowiedz na niektore obawy wszystkich tych,
    ktorzy boja sie utraty klientow i zlecen. Wiem, ze sa w Polsce tlumacze jezykow
    popularnych, jak angielski, czy niemiecki, bioracy za 1 strone tlumaczenia ponad
    100 zl i maja swoich klientow. Oczywiscie poczatkujacy nie beda brac az tyle,
    zadowola sie pewnie stawkami minimalnymi, ale niech nie pracuja za wyzywienie,
    bo to juz sie, niestety, zdaza.
    Kto ma nas szanowac, jesli sami szanowac sie nie bedziemy?
    Czy notariusze obnizaja swoje stawki w biedniejszych regionach Polski? Czy
    lekarz przyjmie nas prywatnie za nizsza stawke, bo mamy trojke dzieci? Czy
    hydraulik zawsze musi sie duzo napracowac, zeby dostac tyle, ile bierze?

    Chetnie poznam opinie innych osob.
    Pozdrawiam
    norden



    Temat: Tłumacze
    Szekspira wolę w przekładzie Barańczaka. Nie dlatego, że są lepsze
    niż przekłady Słomińskiego, ale Barańczak ma niezwykły dar do
    jednoczesnego uwspółcześniania tekstu i pozostawania z nim w dawnej
    epoce. Nie wiem, jak on to robi.

    Barańczak jest u mnie ostatnio na topie, a to za sprawą zbioru
    wierszy Ogdena Nasha "W świecie mułów nie ma regułów". Świetne,
    trochę szurnięte wiersze, o absurdach naszego życia. Nash jest
    przezabawny po angielsku, a Barańczak sprawił, że nic nie umyka z
    tych wierszy (czyli mylił się Frost mówiąc, że poetry is what
    evaporates from all translations).

    Dla Słomczyńskiego żywię ogromny respekt ze względu na Ulissesa -
    jaką on musiał krecią robotę wykonać, żeby przetłumaczyć tak trudną
    i obfitującą w najróżniejsze odniesienia powieść! Mistrz, pierwsza
    liga wśród tłumaczy.

    Żeleńskiego jako tłumacza nie potrafię ocenić - wiem, że sam pisał
    pięknym stylem, ale że nie znam francuskiego, to nie jestem w stanie
    powiedzieć, czy tłumaczył pięknie, czy wiernie. (A tak trochę
    obok tematu powiem, że Żeleński to dla mnie jeden z najmądrzejszych
    ludzi, jacy się urodzili w Polsce; jaki żal, że obecnie nie ma
    nikogo, kto potrafiłby skomentować rzeczywistość tak trafnie, jak
    Boy komentował swoją.)

    Bardzo przypadły mi do gustu tłumaczenia Polkowskiego. Udało mu się
    dokonać niezwykłej sztuki - dzięki niemu nie ma żadnego znaczenia,
    czy Pottera czyta się po polsku, czy po angielsku, bo te książki są
    praktycznie takie same!

    Jeśli chodzi o tłumaczy z norweskiego, to ja bardzo lubię Iwonę
    Zimnicką - niektórzy się jej czepiają, że ma kiepski styl, ale ja
    się z tym nie zgadzam - dobrze sobie radzi z wygładzaniem
    tak "kanciastego" języka, jakim jest norweski. Przetłumaczyła
    kryminały mojego ukochanego Jo Nesbo oraz m.in. "Półbrata" -
    genialne tłumaczenie samego tytułu, świetnie oddaje niedoskonałość
    świata przedstawionego w książce, to takie słowo niezgrabne i
    połamane, dokładnie jak bohaterowie.

    Ach, jeszcze pierwsza tłumaczka (bo chyba to kobieta
    była) "Błękitnego zamku" - co prawda tłumaczenie z jakichś powodów
    było krótsze od oryginału, imiona głównych bohaterów były paskudnie
    spolszczone (jak w wielu książkach tłumaczonych niegdyś), ale za to
    było piekielnie dowcipne i oddawało atmosferę angielskiej wersji.
    Natstępne to już były jakieś drewniane pinokie.

    Z tłumaczy nielubianych natomiast na prowadzenie wysuwa się pan lub
    pani, który/która Rilli Blythe przyprawił/a wąsik, choć ta wąsika
    żadnego nie miała. Koszmar.



    Temat: gaz ziemny
    Gość portalu: waps napisał(a):

    > Moj nick to: w a p s :)
    >

    O, przepraszam! Ja nagminnie przekręcam nicki, bo, jak Ci już chyba pisałem,
    jestem zgred. No i dlatego mam umysł cokolwiek juz z-wa(s)p-niały.

    > Ja, jeg snakker norsk flytende og har til og med studert dette språket.
    > Det er faktisk et av språkende jeg er mest glad i. Od dessuten, min kone e
    > r
    > norsk. Takket være det har jeg mulighet til å bruke norsk til hverda
    > gs.
    >
    > Rozumiesz cos z tego?

    No, odrobinę zaledwie... Niedawno się przeprowadzałem i jakis czas przed
    przeprowadzką wyniosłem mase ksiażek do pracy, by tam spokojnie przeczekały - no
    i wśród nich był mój norwesko-angielski słownik. Bez słownika zrozumiałem tylko
    tyle, że masz żone Norweżkę. Ostatnie zdanie chyba znaczy "Dzieki temu mam
    moznosc uzywania norweskiego na codzień", ale nie jestem pewien.

    Norweski był "obecny" w mojej rodzinie, i to bardzo, bo mój Śp. Tato zawodowo
    tłumaczył z tego jezyka - zrobił m. in. pierwsze przekłady kilku sztuk Ibsena
    bezposrednio z oryginału na polski (poprzednio polskie wersje istniały, ale były
    to "wtórne" przekłady z przekładów niemieckich). Mama i Tato znali sporo osób w
    Norwegii - na przykład, Frude Rinana, jednego z dwóch architektów, którzy
    zaprojektowali olimpijską skocznie w Holmenkollen - skoro mieszkałeś w Oslo, to
    tej skoczni nie możesz nie znać, więc dlatego Frude akurat mi przyszedł do głowy.

    Ja też miałem trochę kontaktówz Norwegie i innymi krajami skandynawskimi i nawet
    kiedyś troszeczke owiłem po norwesku, ale mi sie to prawie kompletnie ulotniło.
    A żal mi, bo to bardzo ładny język - po norwesku sie nie mówi, tylko raczej sie
    śpiewa. Moi znajomi z Norwegii kiedyś przyjechali z wizyta do Polski i po
    kilkudniowym zwiedzaniu Mazowsza i przysłuchiwaniu się polskiej mowie
    stwierdzili: "Polski jezyk wydaje sie być tak płaski jak polski krajobraz".
    Istotnie, w Norwegii płaskich miejsc jest na lekarstwo, same góry, no i ich mowa
    "kształtem przypomina" ich krajobraz, mówi się up-down-up-down-.... , ponoc to
    sie fachowo nazywa "akcent zdaniowy", czy jakos tak. Faktycznie, w polskim to
    prawie nie istnieje.

    Jeśli mieszkasz w SF, to niemal o "rzut beretem" ode mnie, drobne 550 mil, co
    jak na amerykańskie stosunki jest niemal tak, jakbysmy byli "next-door
    neighbors", nie? Wiec serdecznie pozdrawiam sąsiada!




    Temat: Sami ich sobie nauczymy
    danuta49 napisała:

    > >No bo nie wynika - przeciętny biznesmen
    > radzi sobie posługując angielskim tak prymitywnym, że aż żal. Nie
    > przeceniałbym nauki języków obcych, jako przedmiotów koniecznych, bo
    > w 70% przypadków jest to strata czasu.<
    >
    > To nie chodzi o porozumienie się kulawą angieszczyzna z partnerem -
    > zresztą akurat biznesmen może sobie wynająć tlumacza.Jeśli jednk
    > podpisuje umowę, interesują go przepisy, itd.....
    > Najlepsze ksiązki(również fachowe są w językach obcych - po polsku
    > ukazują się b.nieliczne i to z wielkim opóźnieniem.

    **********************************

    Mam coś wspólnego z obszarem biznesu, w którym to się dzieje. Niezbyt
    skomplikowaną instrukcję jestem w stanie przetłumaczyć sobie sam, choć moja
    czynna znajomość angielskiego pozostawia wiele do życzenia. Mogę skorzystać z
    translatora, co nie niczego nie upraszcza, bo tłumaczy na pidżin. Poprawne
    tłumaczenie determinuje więc moja wiedza specjalistyczna. Osoba z biegłą
    znajomością angielskiego nie jest tu pomocna, o ile nie ma wiedzy wymaganej w
    danym przypadku.

    Tego typu teksty, jeżeli mają trafić do szerszego grona, daje się do tłumaczenia
    osobom z dobrą znajomością danego problemu. Zazwyczaj są to osoby z dobrą
    znajomością polskiego, z odpowiednim wykształceniem, obyte z potocznym i
    technicznym językiem obcym oraz mające możliwości skonsultowania się z
    obcojęzycznym kolegą, który rozumie problem w danym języku.

    Przykładów tego, jak wyglądają słabe tłumaczenia, jest aż nadto w tłumaczeniach
    filmów, dostępnych w internecie. Porażająca ilość błędów ortograficznych i
    tłumaczenia idiomów wprost. Czy naprawdę chodzi nam o produkowanie osób, które
    kaleczą wszystkie języki, jakich się "nauczyły"?

    Nie jestem przeciwnikiem nauki języków obcych. Widzę jednak, że wieloletnie
    ćwiczenie tematu nie przynosi spodziewanych efektów. Nawet niezbyt dokładnie
    potrafimy określić, co ma być efektem. Ty twierdzisz, że korzystanie z
    obcojęzycznych źródeł. Jaki odsetek, w trakcie szkolnej edukacji, osiągnie taki
    poziom? Może efektem ma być możliwość zamówienia kebabu po angielsku np. na
    wycieczce do Egiptu? Może wyjazd do pracy w obcym kraju? Wyjeżdżają przecież
    osoby, co do których mamy wątpliwości, że samodzielnie potrafiłyby przejechać
    pociągiem z miasta do miasta, a jednak sobie radzą w UK, Norwegii czy Szwecji.




    Strona 1 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 134 postów • 1, 2, 3

    Design by flankerds.com